Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Markery nowotworowe
Forum Amazonki Net > Rak piersi > Wykrywanie
Mamotsa
Markery nowotworowe
Badanie krwi może pomóc w wykryciu raka, gdy nie daje on jeszcze żadnych objawów. Ale samo oznaczenie markera nie wystarcza do potwierdzenia choroby nowotworowej.


Niemal w każdym laboratorium można na podstawie badania krwi oznaczyć markery nowotworowe - czyli substancje chemiczne (antygen, hormon czy enzym), które są wytwarzane przez większość typów raka. Badanie polega na określeniu rodzaju markera i jego stężenia. Gdy jest ono wyższe niż przewiduje norma, trzeba wykazać czujność. Ale nie ma powodu do paniki: wzrost poziomu markera we krwi może, lecz nie musi, świadczyć o toczącym się w organizmie procesie nowotworowym. Podwyższone stężenie markerów może być wynikiem innej choroby, np. nerek czy wątroby.

Trzeba też wiedzieć, że stężenie markerów w normie nie zawsze oznacza: "Jestem zdrowa". Po prostu niektóre komórki rakowe nie produkują markerów, tak więc ich brak we krwi, niestety, nie wyklucza raka na sto procent. Jeżeli więc lekarz podejrzewa chorobę nowotworową, niezależnie od wyniku testu zaleci inne specjalistyczne badania krwi czy moczu, USG, rezonans magnetyczny albo tomografię komputerową. Dopiero na podstawie tych wszystkich wyników postawi diagnozę.

Oznaczenie markerów jest też niezwykle pomocne w leczeniu raka, np. wykonuje się je po operacji, by upewnić się, czy usunięto cały guz. (Jeśli tak, to w ciągu kilku tygodni poziom markerów powinien spaść). Gdy nadal jest on podwyższony, wiadomo, że proces chorobowy nie został zatrzymany i mogą pojawić się przerzuty. W porę więc można zastosować odpowiednią metodę leczenia. Testy kontrolne wykonuje się wielokrotnie w czasie całej kuracji.

Badanie można zrobić w przychodni onkologicznej albo w laboratorium - bezpłatnie, jeśli zostaliśmy skierowani przez lekarza. Jeżeli decydujemy się poddać badaniu na własne życzenie, musimy za nie zapłacić: oznaczenie jednego markera kosztuje 30-70 zł. Przed poddaniem się testowi, warto jednak zasięgnąć opinii lekarza. Specjalista oceni, czy istnieje zagrożenie nowotworem. Jeśli uzna, że tak, doradzi, które markery oznaczyć lub zaleci inne badanie, np. genetyczne.



Badania "rodzinne"
Obecnie coraz częściej lekarze zalecają oznaczenie markerów osobom, które są dziedzicznie obciążone chorobą nowotworową. Dzięki temu można bardzo wcześnie wykryć, m.in. raka sutka, jajnika czy jelita grubego, i natychmiast rozpocząć odpowiednią terapię.
Al_la
Dlaczego przeceniamy znaczenie biologicznych markerów nowotworowych?

dr n. med. Grzegorz Świątoniowski
specjalista onkologii klinicznej; specjalista chorób wewnętrznych
Klinika Chorób Wewnętrznych, 4. Wojskowy Szpital Kliniczny we Wrocławiu


Komórki niektórych nowotworów produkują pewne charakterystyczne substancje, które mogą być wydzielane do krwi. We krwi możemy badać ich stężenie. Jeżeli określona masa nowotworu produkuje względnie określoną ilość takiej substancji, to – w pewnych granicach – im większa masa nowotworu, tym wyższe stężenie badanej substancji we krwi i odwrotnie. Substancję taką określa się mianem biologicznego markera nowotworowego (BMN).

Ten prosty sposób myślenia napotyka w praktyce klinicznej kilka istotnych trudności.
Po pierwsze, taki sam nowotwór (np. rak piersi) u jednego chorego wytwarza biologiczny marker nowotworowy, a u drugiego – nie. Wynika stąd wniosek, że oznaczenie BMN jest metodą o ograniczonej czułości, jeżeli miałoby być pomocne w rozpoznawaniu choroby.

Po drugie, nowotwór wywodzi się z prawidłowych komórek organizmu, w którym się rozwija. Stąd jego metabolizm jest niezwykle zbliżony do tkanek zdrowych. Zatem substancje, które produkuje nowotwór, bywają również – w pewnych okresach życia – produkowane przez tkanki w warunkach fizjologicznych bądź w wyniku patologii pozanowotworowej. Tak więc, podwyższony poziom biologicznego markera nowotworowego nie zawsze wskazuje na istnienie nowotworu (badanie BMN jest mało swoiste). Jednym z najbardziej swoistych biologicznych markerów nowotworowych jest tzw. choriongonadotropina kosmówkowa (HCG). Jej znaczący wzrost prawie zawsze wskazuje na istnienie nowotworu o utkaniu chorioncarcinoma. Istnieje jednak stan fizjologiczny, cechujący się ogromnym podwyższeniem poziomu HCG. Tym stanem jest ciąża.

Po trzecie, jednokrotne oznaczenie poziomu BMN niesie za sobą bardzo ograniczoną informację. Dopiero obserwacja zachowania markera w serii oznaczeń bywa przydatna klinicznie.

Po czwarte wreszcie, istnieje cały szereg sytuacji (kinetyka podziałów komórkowych, zmiany fenotypu komórek nowotworowych podczas trwania choroby, itd.), które powodują, że rozumowanie: większy marker = więcej raka po prostu zawodzi.

Biologiczne markery nowotworowe w postępowaniu z niektórymi nowotworami złośliwymi pełnią rolę zasadniczą, z niektórymi – taką sobie, a z niektórymi – żadną.

Znaczenie biologicznych markerów nowotworowych

W dużym uproszczeniu, markery nowotworowe mogą być pomocne na następujących etapach procesu diagnostyczno-terapeutycznego.

Przy ustalaniu rozpoznania i różnicowaniu. Należy jednak podkreślić ewidentnie pomocniczy (czasem „naprowadzający”) charakter tych oznaczeń. Pewnym rozpoznaniem w onkologii jest jedynie wynik badania histopatologicznego.

Przy ustalaniu zaawansowania choroby i tzw. czynników ryzyka. Dla przykładu, podwyższone ponad pewną granicę poziomy BMN w zarodkowych rakach jądra wiążą się z gorszym rokowaniem, a znacznie podwyższony poziom PSA w raku stercza nakazuje wszczęcie poszukiwania przerzutów.

Przy monitorowaniu odpowiedzi na leczenie. W tej sytuacji klinicznej rola BMN może być znaczna, ale tylko w wybranych nowotworach, np. w raku stercza, nowotworach zarodkowych, raku tarczycy, ciążowej chorobie trofoblastycznej.

Przy obserwacji po leczeniu, celem wykrycia nawrotu. Istotne w raku jelita grubego, tarczycy, stercza, nowotworach zarodkowych.

Przykłady biologicznych markerów nowotworowych

Do najczęściej oznaczanych BMN należą:

beta HCG – podjednostka beta choriongonadotropiny – bardzo czuły i swoisty marker, wydzielany przez struktury posiadające utkanie prawidłowego bądź patologicznego trofoblastu. Fizjologicznie jego stężenie bardzo znacznie podnosi się podczas ciąży (na tym oznaczeniu oparte są testy ciążowe). W patologii nowotworowej stężenie beta HCG wzrasta/może wzrastać w ciążowej chorobie trofoblastycznej, zarodkowych nowotworach jądra i jajnika oraz w innych lokalizacjach.

AFP – alfa fetoproteina – ważny marker nowotworowy raków zarodkowych i raka wątroby.

PSA – specyficzny antygen sterczowy. Odgrywa znaczna rolę w monitorowaniu odpowiedzi na leczenie raka stercza (prostaty). Nie sprawdził się dostatecznie w pierwotnej profilaktyce tego nowotworu (to znaczy jego przesiewowe oznaczanie w populacji zdrowych mężczyzn nie przyczyniło się ostatecznie do spadku umieralności spowodowanej tym nowotworem). Podwyższony poziom PSA (ale w rozsądnych granicach) nie jest jednoznaczny z rozpoznaniem raka stercza – rośnie on także np. w zapaleniu tego narządu.

CEA – antygen rakowo-płodowy. Bardzo często notuje się jego podwyższone poziomy w raku jelita grubego, także w innych nowotworach (przewodu pokarmowego, czasami płuc, piersi, itp.).

Tyreoglobulina – bardzo istotny z terapeutycznego punktu widzenia marker raka tarczycy.

NSE – niespecyficzna enolaza – biologiczny marker nowotworowy związany z drobnokomórkowym rakiem płuca.

SCC – marker, którego stężenie może rosnąć w rakach płaskonabłonkowych.

Ca 125 – ważny marker nowotworowy raka jajnika. Jego stężenie wzrasta także przy istnieniu wysięków w jamach ciała, zapaleniu jajników, endometriozie, itp.

Ca 15-3 – bywa oznaczany w raku piersi. Należy podkreślić, że oznaczenie to nie jest standardem postępowania w okresie obserwacji chorych po radykalnym leczeniu raka piersi.

Ca 19-9 – bywa podwyższony w raku trzustki i innych nowotworach przewodu pokarmowego.

Ca 72.4 – bywa podwyższony w raku żołądka i innych nowotworach przewodu pokarmowego.
Al_la
Współczesna Onkologia 8/2008

streszczenie artykułu:


Osteopontyna – nowy marker w chorobach nowotworowych

autorzy: Jolanta Mrochem, Wiesława Bartnik,



Białko znane obecnie pod nazwą osteopontyna (OPN) zostało po raz pierwszy opisane w 1979 r. jako fosforylowane białko związane z transformacją komórek nabłonkowych. Odkrycie w 1986 r. w osteoblastach białka o tej samej strukturze, wiążącego wapń i umożliwiającego tworzenie struktury kostnej, przyczyniło się do upowszechnienia nazwy osteopontyna. Nadekspresję OPN stwierdza się zarówno w wielu stanach fizjologicznych, jak i patologicznych, takich jak np. remodelowanie kości, stany zapalne, miażdżyca, uszkodzenie naczyń lub choroby nerek. Liczne publikacje sugerują, że OPN może być cennym wskaźnikiem w klinice onkologicznej do prognozowania przebiegu choroby i monitorowania leczenia różnych nowotworów. Publikacje z ostatnich lat donoszą o roli OPN w mechanizmie progresji nowotworów i budzą nadzieję na możliwość wykorzystania OPN jako tarczy docelowej w chemioterapii.

The molecule, currently known as osteopontin (OPN) was first described in 1979 as a phosphoprotein associated with transformation of epithelial cells. Identification of its role in osteoblasts, in 1986, as a calcium binding protein, enabling formation of bone structure, contributed to it becoming widely known as osteopontin. Osteopontin is overexpressed in various physiological and pathological processes, as for instance: bone remodeling, inflammation, atherosclerosis, vascular injury and renal diseases. Numerous publications suggest that OPN can be a valuable tool in clinical oncology for prognosis of disease deve-lopment and treatment monitoring of a variety of cancers. Recent reports on the role of osteopontin in mechanisms involved in progression of cancer indicate that OPN may be considered as
a potential target for chemotherapy.
Dortek
Al_la, bardzo dziękuję za ten artykuł. Zrozumiałam, że moja onkolożka miała rację. Akurat dziś pytałam ją o markery i powiedziała, że w raku piersi są one niejednoznaczne, co stanowi o tym, że nie można na nich polegać. W przyp. innych nowotworów j.np. prostaty oznaczanie ich jest sensowne.
Z tych powodów nasza klinika odstąpiła od ich oznaczania.
sylwia_b12
Dokładnie jest tak jak mówisz Dortek ,bo moja onk.też mi mówiła że nie ma sensu oznaczać markerów bo są nie miarodajne ,natomiast znam osobę ,która prawie 13 lat temu miała raka zarodkowego jądra ,to markery i TK jamy brzusznej były podstawowymi badaniami przez 5 lat co pół roku a potem raz na rok.Także możemy być pewne że nie zlecaja nam tego badania bo jest bezsensu a nie dlatego ze są za drogie(no bo skoro 13 lat temu zlecali bez oporów,dodam że leczę się w tym samym szpitalu i u tego samego lekarza ,co ta osoba)
Dortek
Też nie sądzę, żeby w UK, gdzie wszystkim bez względu na rozmiar guza robią badanie HER2 (w Polsce guz musi mieć ponad 2 cm), odstąpili od badania markerów, gdyby były miarodajne. Sama miałam ochotę, będąc w Polsce zrobić sobie takie badanie, ale ostąpiłam, bo byłam tuż przed operacją, więc wynik powinien być pozytywny, a nie o to mi chodziło.
Ajaka
Dortek w Polsce....wszystkim powinni oznaczać HER2, bez względu na rozmiar guza...czasem tylko trafi się jakiś lekarz- tępak, który o tym nie wie.......
sylwia_b12
Dortek z tego co wiem w Polsce obecnie Hery oznaczają wszystkim bez znaczenia ile cm. ma guz ( Hery to chyba są receptory na powierzchni komórek guza a nie markery ,ale nie wiem dokładnie więc nie chcę sie mądrzyć ).A jeszcze do niedawna to Herceptyne dofinansował NFZ jak guz miał 2 cm.,obecnie chyba juz nie ma takich problemów ,bo czytałam tu na Forum ,że nawet z mniejszymi guzami dziewczyny dostają Herceptynę.
Dortek
Sama nie wiem. Tak wyczytałam na którymś wątku. Ja osobiście jestem HER ujemna.
Może nie doprecyzowałam- chodziło mi o koszt. Skoro robią tak drogie badania HER , to zrobiliby i markery, gdyby to miało sens. Ostąpienie od badania nie jest zatem wynikiem oszczędności, a brakiem miarodajności.
BUŹKA!!
zuzanna
3 lata temu pytalam dziewczyny w labolatarium ile kosztuje
oznaczenie
her 2 to powiedziala ok.52 zl tzn tyle szpital placi a prywatnie to nie wiem
Halka
Ja tylko dodam, że wszystkie markery miałam przed operacjami w dolnej granicy, po operacjach nic się nie zmieniło (zmiana nieistotna w cyfrze po przecinku, więc prawie żadna). Ale faktem jest, że mam dalej robione markery - jak mówi doktor "w celach porównawczych". Wiedzą, co robią, badań nigdy za dużo. Zwaszcza, jak jest wi€cej ognisk raka. Co do Her2, to z tego co wiem, w CO warszawskim robią wszystkim, niezależnie od wielkości guza. Natomiast zdarza się w innych placówkach, że pacjentka (o ile jest świadoma i wie o tym) - sama się "doprasza". Tu, na naszym Forum, były takie przypadki.
Janina.S
Ja dosć swiadoma i dopraszałam sie oj dopraszałam bo wyszło ze mam Her2 /++/ no i poszłam do chirurga z pytaniem
potem do histopatolog która była przy operacji , potem pytałam moja onkolog i guzik : nie trzeba , niekoniecznie ,
po co to pani skoro juz po leczeniu it d,, itd .. to fakt byłam juz po chemii i radio i dopiero wtedy weszłam na forum
i doczytałam o Her 2 - a FISHA i tak sie nie doprosiłam i w końcu odpusciłam i tylko pocieszam sie wpisami że
kilka dziewczyn na /++/ w drugim badaniu czyli FISH-em wyszło ze ujemny to i ja tak myslę.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.