Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Boję się biopsji :(
Forum Amazonki Net > Rak piersi > Wykrywanie
Agent
Boję się biopsji, ale oczywiście zrobie to badanie. Proszę opowiedzcie jak to jest mieć biopsję?
Czy to boli? Jak długo się czeka, czy sa kolejki?
Wczoraj zrobiłam USG piersi, ot tak profilaktycznie, bo jeszcze nigdy nie robiłam. Owszem badalam piersi (samobadanie) dośc systematycznie i nigdy nic mnie niezaniepokoiło. Lekarz znalazł kilka torbieli i początkowo zalecil częste (nie rzadziej niz co 6 mies. ) USG. Potem znalazł w drugiej piersi "hypoechogeniczną strukturę o nieregularnych obrysach" Każe pilnie zrob ić biopsję.
Boje sie biopsji, ale bardziej boje się o moje dzieci. Co z nimi będzie jeśli dla mnie jest za późno? Rozwodzę się właśnie sad.gif
Nie mam z kim o tym porozmawiać. W tym roku na raka zmarł mój tata, jesteśmy w żałobie. Nie mogę obciążyć mamy. Rozmawialam dzisiaj z przyjaciólką, która niedawno podejrzewała, że ma guza w piersi, ale na szczęście się myliła. Pytałam ją o szczególy, ale biopsji nie miała, bo jakos inaczej wykluczyli lekarze. Nie umialam jej powiedzieć, że chodzi o mnie, skłamałam, że o kogoś znajomego. Ona teraz jest taka szczęśliwa, wszystko jej się pieknie układa, trudno przytlaczać ja moimi problemami.
Pytam Was. Wiecie najlepiej i najszybciej wybaczycie, mam nadzieję.
hala1962
Witaj Agentko!
To, że lekarz zlecił biopsję niczego nie przesądza. A jaka to ma być cienko- czy gruboigłowa?
monika t
Witaj Agenciku.
Nic się nie bój. Biopsja robiona jest w znieczuleniu. Nic a nic nie poczułam wierz mi. Doktorek mógł mnie przekręcić na odwyrtkę i tak bym nie poczuła.
Troszkę nieprzyjemnych przeżyć doświadczyłaś ostatnio i nie dziwi mnie Twój strach. Ale jak to zwykle bywa, ma on tylko wielkie oczy. Bądź dobrej myśli, większość zmian nie jest niebezpieczna.
Buziaczki
i nie zamartwiaj się na zapas, bardzo bardzo proszę.


dani
Witaj!Miałam robione 3 biopsje cienkoigłowe.Nie wiem o jakiej biopsji pisze monika t.Może rzeczywiście ona robiła gruboigłową.Moje nie były w znieczuleniu i nie słyszałam,aby kogokolwiek znieczulano do tego badania. Biopsje robiłam w trzech różnych przychodniach ...ale to nie jest nic strasznego.Ukłucie,jak przy zastrzyku.Nie ma się czego bać........
monika t
Dani, miałam biopsję gruboigłową. Dostałam znieczulenie w pierś blisko guza. Nic nie bolało.
lulu
Mój guz przy dotyku był bolesny, więc po biopsji czułam go ale tylko wtedy gdy był ucisk i dla tego miałam zwolnienie z obowiązku zapinania pasów w samochodzie. Sama biopsja nie bolała, no może troszkę ale to było tak jak ukłucie igłą. Nie broń przyjaciółki przed tą wiedzą, jeśli Ona jest o.k. to może mieć do Ciebie żal o to że nie zaufałaś jej. Może warto mieć kogoś z kim można pogadać o tym. Stracha większego czy mniejszego mamy zawsze ale to nie może zakłócić nam racjonalnego myślenia. Trzymaj się będzie dobrze bo inaczej być nie może. Buziaczki
dani
Czyli...nie ma się co bać.Cienkoigłowa,jeśli boli,to tak jak zastrzyk,a do gruboigłowej znieczulają... rolleyes.gif
Agent
Dziękuję Wam Dziewczyny! Biopsja ma być cienkoigłowa, czyli bedzie bez znieczulenia, ale przed ukłuciem nie pękam cool.gif Czy długo czeka się na wynik? Bo odpowiedzi na forum nie tylko są ekspresowe, ale i serdeczne takie... dziękuje Wam!
Andzia3731
Witaj ja tez nic nie czułam gdy miałam biopsje .jak się pomyśli o tej igle to faktycznie można pomyśleć że to strasznie boli .Myśle że powinnaś powiedzieć przyjaciółce że to dotyczy ciebie .Uwież mi że łatwiej będzie Ci przejść przez wszystkie badania jeśli ktoś bedzie cię wspierał ,samej jest ci napewno ciężko .Trzymam za ciebie kciuki myślę że wyniki będą ok i że ten guzek okaże się nie grożny .Pozdrawiam smile.gif
Anna_07
Biopsję miałam robioną kilka razy . Nie miałam znieczulenia . Takie zwykłe ukłucie ,jak przy zastrzyku . Wynik biopsji może wykluczyć , to czego się tak bardzo boisz .Zrób jak najszybciej dla swojego spokoju . Każda z nas przechodziła to co Ty teraz , tą niepewność . Jesteś teraz w trakcie rozwodu , jest Ci napewno ciężko .Nieraz zmartwienia nakładają się na siebie , ale nie myśl o najgorszym . Dobrze ,że znalazłaś nasze forum . jestem pewna ,że ono Cię bardzo zbuduje ,że będąc tu z nami przejdziesz przez ten " strach " , który ma nie raz wielkie oczy . Jeżeli trzeba będzie , to będziesz się leczyć . Zobacz jak nas tu dużo , każda po przejściach .... i często powtarza się na forum takie zdanie ,że " rak to nie wyrok " , to się leczy jak każdą inną chorobę , może tylko okres leczenia jest dłuższy . Ale dosyć o leczeniu ... może i u Ciebie zaświeci słoneczko i wynik będzie dobry . Życzę Ci tego z całego serca .Klikaj z nami ...znajdziesz , tu zrozumienie , dobrą radę i wsparcie i pamiętaj , to forum to najlepszy psychoterapeuta smile.gif
lulu
Ja wynik miałam po dwóch tygodniach. smile.gif
agawa
Witaj na forum:)
Na wynik czeka się ok 2 tygodni, tak jak dziewczyny piszą. I, rzeczywiście, najgorsze ze wszystkiego jest czekanie. Na szczęśćie czekanie nie boli, jedynie upierdliwe angry.gif strasznie. Najlepiej nie myśleć, zająć się czymś przyjemnym w tym czasie.
Buziaczek:) Będzie dobrze:)
dani
Ja chyba też tak mniej więcej........ biggrin.gif 10 - 14 dni............
gosik
Musisz się komuś zwierzyć żeby się lżej na duszy zrobiło bo samej Ci będzie ciężko przez to wszystko przejść!Koniecznie porozmawiaj! A my będziemy również z Tobą! biggrin.gif
j2003
Witaj. Biopsę miałem 5 lat temu, ale pamiętam, że nie bolało. A co do Agenta to już jest dwoje. Ja wprawdzie nieformalny, bo tak mnie dziewczyny nazwały. Pozdrawiam.
dani
Ja jak zobaczyłam nick - Agent,to byłam pewna,że nasz jedyny chłopak ( czyli j2003 ) nowy wątek założył....
Al_la
Agentko, 80-90% zmian wykrytych badaniem USG i mammografią to nowotwory niezłośliwe.
Nie stresuj się czekaniem na wynik, bo Twoja zmiana też może być łagodna, czego Ci życzę smile.gif
Bajdunia
Ja miałam cienkoigłową w poniedziałek i wynik juz był w środę.
hipasia76
Ja na wynik ostatniej biopsji czekałam 1 dzień.
Robiłam ją w prywatnej przychodni w dużym mieście wojewódzkim oddalnym od mojego o 40km.
Chciałam,żeby zrobił to dobry fachowiec z centrum onkologicznego.
Zapytałam panią patomorfolog czy mogłąbym sie telefonicznie dowiedzieć o wynik w rejestracji, bo nie mieszkam w tym mieście, a bardzo się sresuję.
Pani była tak miła, że dała mi swój tel kmórkowy i kazała zadzwonić następnego dnia.
Uniknełam nerwów przez następne 7 dni.
czasem warto prosić.

pozdrawiam.





betty
Ja też miałam wynik biopsji następnego dnia.
Pozdrawiam Cię Agentko i nie bój się, wynik wcale nie musi być zły:)))
Ajaka
A ja dostałam wynik po 20 min......W ogóle wszystkie badania zrobili mi jednego dnia i to w państwowej przychodni......miałam szczęscie do ludzkich dochtorów biggrin.gif
Agent
smile.gif Rzeczywiście to forum to niezła psychoterapia. Juz mi się troche polepszyło. Byłam na basenie, popływalam (ruch zawsze pozytywnie wpywa na moja psyche), czytam Wasze odpowiedzi. Działam! Udało mi się umówić biopsje na jutro (więc czasu nie trwonię), wlasnie w mieście wojewódzkim w prywatnej przychodni. Pojadę autem te 80km, skoro to nie boli to spokojnie sama wrócę (obawiałam się, zanim tu nie odpowiedziałyście, czy wogóle bedę w stanie w piątek cokolwiek zrobić)

Aha, pozdrawiam każdą z Was i pozdrawiam j2003 :0 Ja w domyśle jestem Agent wlasnie ten J-23 tongue.gif

------------------------------------------------------------------------

Własnie wróciłam z biopsji. Lekarz spóźnił się 2 godziny. Nie odezwał się słowem sad.gif. Nie bolało, zupełnie nie. Miałyscie rację. Niestety w tej poradni czas oczekiwania to 2 tygodnie. Co robic przez te 14 dni? Jak nie zgłupieć?

-------------------------------------------------------------------------------

Wyniki były wcześniej!
Jednak lekarz, który mi je wydawał nie chciał powiedzieć jak je interpretować. Kazał wrócić do osoby kierującej. Zrobię to, ale trudno powiedzieć kiedy. Mój lekarz ma juz do świąt pozajmowane terminy sad.gif
A w biopsji wyszły komórki nabłonka przewodowego częściowo z metaplazją apokrynową, komórki mioepitelialne. Ta metaplazja nie brzmi mi za dobrze sad.gif. Nie napisali nigdzie Ca, czyli powinnam się cieszyć. Jednak znaoma mówiła mi, że biopsja cien koigłowa nie jest dokładnym badaniem i mogło się zdarzyć, że lekarz nie trafił w tą zmianę. Jak to jest?
Chcę się udać do onkologa z tym wynikiem. Gdzie na Śląsku szukac najlepszego od piersi? Wiecie?

-------------------------------------------------------

Nikt nie wie? Ech, po prostu edytowany post nie wyświetla sie jako nowy i nikt nie zaglada sad.gif
Agent
Przepraszam za złamanie regulaminu. Robie to świadomie ohmy.gif I od razu przepraszam, ale kiedy edytuję post nikt nie zaglada i nie mam szansy na odpowiedź

CYTAT(Agent @ 26.11.2008, 21:58) *
Wyniki były wcześniej!
Jednak lekarz, który mi je wydawał nie chciał powiedzieć jak je interpretować. Kazał wrócić do osoby kierującej. Zrobię to, ale trudno powiedzieć kiedy. Mój lekarz ma juz do świąt pozajmowane terminy sad.gif
A w biopsji wyszły komórki nabłonka przewodowego częściowo z metaplazją apokrynową, komórki mioepitelialne. Ta metaplazja nie brzmi mi za dobrze sad.gif. Nie napisali nigdzie Ca, czyli powinnam się cieszyć. Jednak znaoma mówiła mi, że biopsja cien koigłowa nie jest dokładnym badaniem i mogło się zdarzyć, że lekarz nie trafił w tą zmianę. Jak to jest?
Chcę się udać do onkologa z tym wynikiem. Gdzie na Śląsku szukac najlepszego od piersi? Wiecie?

b.angel
znaleziono komórki nabłonka przewodowego bo tam są przewody mlekowe smile.gif
a metaplazja apokrynowa to metaplazja łagodna ....

cyt.
"Metaplazja (przetwarzanie) - pojęcie z zakresu patomorfologii; określa pojawienie się komórek odmiennych czynnościowo i morfologicznie od swojej macierzy. Dotyczy tkanki łącznej lub nabłonkowej."

"Komórki mioepitelialne są rozmieszczone wokół pęcherzyków gruczołowych i wzdłuż małych kanalików mlecznych. Gwiaździste rozgałęzienia komórek mioepitelialnych pęcherzyka gruczołowego, znajdujących się pomiędzy wewnętrzną stroną błony podstawnej pęcherzyka i podstawową błoną komórkową komórek B, oplatają pęcherzyk komórek wydzielniczych w formie koszyczka, natomiast wzdłuż kanalika mlecznego i obwodowego odcinka układu przewodów mlecznych komórki mioepitelialne wraz z odgałęzieniami są umieszczone początkowo gwiaździście i luźno, a następnie bardziej zwarcie i równolegle do osi przewodu"

Znajoma ma rację, faktycznie można nie trafić w guza ........ ale nie mozesz z góry zakładac , ze tak było .........
zawsze najbezpieczniej jest i tak usunąć zmianę ...........


Agent
b.angel, Wielkie dzięki!
A jak to jest z usuwaniem zmian takich łagodnych, czy nie odrastają/pojawiaja się nowe w to miejsce, bo taka opinię słyszałam?
mag_dag
Agentko, z tym pojawianiem się od nowa takich łagodnych zmian, to zapewne jest różnie...ale jak się ma taką urodę, to jednak często się pojawiają - trudno jednak powiedzieć czy odrastają...

lekarze (u osób bez przeszłości onkologicznej) wolą je obserwować niż usuwać, ale to też zależy od indywidualnego przypadku...
ja miałam usunięte 2 gruczolakowłókniaki ze zdrowej piersi, dwa lata po mastektomii, sama się uparłam by je usunąć ... i w tym samym miejscu nic mi nie urosło...
pojawiły się dwa nowe, ale gdzie indziej... myślę, że pojawiłyby się też gdybym poprzednich nie usunęła, tak pewnie moja uroda - jak zresztą powiedział mój doktor...
te dwa nowe też usunęłam, były to też gruczolakowłókniaki ...

mam nadzieję, że coś rozjaśniłam //oczko

buziakowuję serdecznie //big buziak



Lunes
Kobietki mam pytanie bo czytałam i czytałam i jakos nie mogłam wyczytac.

Byłam kilka dni temu u onkologa z tymi moimi guzami. Lekarz zalecił mi usunięcie wszystkich guzów, jest ich duzo wiec w ratach. Zalecil zastosowanie biopsji mammotomicznej gdyz na moj mlody wiek bedzie to najlepsze rozwiazanie i nie oszpeci mi piersi a guzow mam przeciez duzo.

Ja wczesniej mialam robiona biopsje cienkoigłową, ale mammotomicznej nie mialam i stad moje pytanie- czy ktoras z Was drogie kobietki ją miala i czy jest biolesna. Bede ja miala kilka razy robioną i troszke sie boje przez tą moją niewiedze. Dziekuje z góry za odpowiedz. Pozdrawiam
mag_dag
Lunes, usuwanie guzków mammotomem nic nie boli, robi się to w znieczuleniu miejscowym...
mam wrażenie, że już gdzieś Ci to opisywałam - albo komuś, kto miał mieć usuwane guzki łagodne ...
miałam takie zabiegi 2 razy (plus jedna docinka) i nawet śladu po nich nie ma... goi się też bardzo ładnie, bo nacięcie jest małe - ok 4mm, nie potrzeba szwów, zakładają tylko małe plasterki pod którymi się ciało zrasta...

można usunąć kilka zmian podczas jednego zabiegu - ja tak miałam...
Lunes
Bardzo dziekuje, kto wie moze mi chociaz jedną piers wyczyszczą za jednym zamachem. Tak bardzo bym chciala miec to z glowy a nie wciaz chodzic i żebrac o pomoc i zainteresowanie. Moge śmiało przyznac , że CO w Bydgoszczy jest jedynym miejscem co do ktorego sie nie zawiodłam.
Izabela Kukielka
Czesc
Ja mialam biopsje mamotoniczna i bolalo jak cholera, ale dlatego ze lekarka sie spieszyla.Nie daj sie dotknac wczesniej niz 3-4 minuty od podania znieczulenia.Przepraszam ze musialam ci to napisac, ale uwazam ze powinnas to wiedziec, mnie nikt nie ostrzegl.
Al_la
Iza, Twoja rada już jest po czasie, bo właścicielka wątku pisała swój post w listopadzie.
Poza tym Jej biopsja miała być cienkoigłowa, więc nie pisz Jej, żeby się nie dała dotknąc i nie strasz, bo taka biopsja nie boli.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.