Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Rak piersi
Forum Amazonki Net > Rak piersi > Wykrywanie
Mamotsa
Rak piersi



Statystyki pokazują, że aż 11 tysięcy Polek rocznie zapada na raka piersi, zwanego fachowo rakiem gruczołu sutkowego. Dla 4 tysięcy z nich choroba ta oznacza wyrok śmierci.

Wyleczalność jest tak niska, ponieważ kobiety często zgłaszają się do lekarza w momencie, gdy choroba jest już w bardzo zaawansowanym stadium. A przecież można się przed rakiem bronić. To nie możliwe, żeby z dnia na dzień w piersi pojawił się guz wielkości piłeczki golfowej. On na początku musiał być mniejszy, rósł przez jakiś czas, aż w końcu był już tak duży, że stał się widoczny gołym okiem. Morał z tego taki, że jeśli nie będziemy o siebie dbały, mamy małe szanse dożyć późnej starości.

Profilaktyka przede wszystkim

Nie jesteśmy skazane na bezczynne czekanie. Nie musimy się obawiać, że lekarz wykryje u nas złośliwego guza w momencie, gdy jest za późno na leczenie. Mamy wpływ na to, w jakim stadium choroby zaczniemy walkę z rakiem. Każda z nas zdaje sobie sprawę z faktu, że im szybciej to nastąpi, tym lepiej. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. Przez profilaktykę raka piersi rozumie się cztery rzeczy. Pierwsza z nich to samokontrola piersi, druga – to baczne obserwowanie swojego ciała, trzecia – zwracanie szczególnej uwagi na czynniki podwyższające ryzyko, czwarta – badania specjalistyczne.

Po pierwsze: kontroluj stan swoich piersi

Badanie piersi jest czymś, co każda z nas powinna sama regularnie robić w domu, a nie liczyć na to, że przy wizycie ginekolog sam z siebie zaoferuje przeprowadzenie takiej kontroli. Musimy polegać przede wszystkim na sobie!
Wiele kobiet tłumaczy, że nie są pewne, czy przeprowadzają kontrolę prawidłowo. Piersi bywają niejednorodne i badanie wydaje się być sprawą skomplikowaną. Prawda jest natomiast taka, że jeśli w piersi pojawi się guz, to każda kobieta będzie potrafiła stwierdzić to bezbłędnie. Poza tym, w aptekach można kupić tzw. fantom piersi, na którym można nauczyć się, jak wykrywać guzki.
Kobiety miesiączkujące powinny przeprowadzać samokontrolę kilka dni do tygodnia od zakończenia menstruacji. Panie po menopauzie powinny wybrać jeden stały dzień w miesiącu, i tego dnia zawsze przeprowadzać badanie. Na samokontrolę piersi należy poświęcić jednorazowo około 15-20 minut. Najlepiej przeprowadzić ją, gdy w domu nikogo nie ma, lub, gdy wiemy, że nikt nas w niej nie przeszkodzi.

Badanie składa się z trzech etapów:

1.Oglądanie piersi

Musisz stanąć przed lustrem, rozebrana od pasa w górę. Obejrzyj dokładnie swoje piersi: od przodu (z rękami opuszczonymi wzdłuż ciała) i z profilu, z obu stron (ze splecionymi, założonymi za głowę rękami). Zastanów się, czy nie nastąpiła jakaś zmiana w ich kształcie, czy nie ma przebarwień, zgrubień, wyciągnięć skóry. Przyjrzyj się brodawkom - czy nie różnią się od siebie wielkością lub kolorem? Zwróć uwagę na skórę pomiędzy piersiami a pachami. Następnie połóż ręce na biodrach i naciskaj na nie tak mocno, aż poczujesz, że napinają się mięśnie klatki piersiowej. Wówczas szukaj zmian. Na koniec pochyl się, i z tej pozycji przyjrzyj się swoim piersiom.

2.Badanie na stojąco

Załóż prawą rękę za głowę i lewą ręką zbadaj prawą pierś. Badaj ją całą powierzchnią dłoni, a nie samymi opuszkami palców. Postępuj dokładnie i powoli, sprawdź całą pierś, nie pomijając żadnego jej fragmentu. Przy okazji zbadaj węzły chłonne pod pachą i w okolicach obojczyka – tam też mogą się pojawić niebezpieczne guzki. Badanie to można przeprowadzić na trzy różne sposoby, zawsze jednak dłoń po piersi przesuwa się ruchami okrężnymi:
- kreśląc koncentryczne kręgi, zaczynając od brodawki,
- prowadząc rękę promieniście, zaczynając od brodawki,
- od prawej go lewej strony sutka, ruchami góra-dół.
Następnie powtórz badanie, tym razem zakładając lewą rękę za głowę i badając lewą pierś prawą ręką.

3.Badanie na leżąco

Przeprowadza się je analogicznie do tego, w pozycji pionowej. Jedyna różnica polega na tym, że musisz ułożyć się wygodnie na plecach. Połóż się, prawą rękę wsuń pod głowę i lewą zbadaj prawą pierś, a następnie – odwrotnie.

Po drugie: nie lekceważ niepokojących objawów

Bolesność piersi, krwawienie z brodawek, wydostawanie się z brodawek jakichkolwiek innych wydzielin to objawy, których nie wolno zignorować. Jeśli zaobserwujesz u siebie którykolwiek z tych symptomów, nie czekaj, aż sam przejdzie, tylko niezwłocznie zgłoś się do lekarza.

Po trzecie: pamiętaj o ryzyku

Musisz uważać na siebie zwłaszcza, gdy jesteś w tzw. grupie podwyższonego ryzyka.

Należysz do niej, jeśli:

- przeszłaś menopauzę (stwierdzono, że 30% chorych na raka piersi to kobiety w wieku przedmenopauzalnym, a aż 70% - pomenopauzalnym),
- w Twojej rodzinie ktoś chorował lub choruje na raka,
- jesteś obciążona genetycznie tzn. kobiety w Twojej rodzinie przechodziły raka piersi,
- żyjesz na obszarze zanieczyszczonym i silnie uprzemysłowionym (zachorowalność w Europie i Stanach Zjednoczonych jest dużo większa niż w innych miejscach świata; w Polsce mniej zachorowań odnotowuje się na wschodzie kraju, niż na zachodzie; rzadziej chorują kobiety mieszkające na wsi – częściej kobiety z miasta).

Ponadto niehigieniczny tryb życia, niezdrowa dieta, mało ruchu, stosowanie używek takich jak alkohol czy papierosy zwiększają możliwość wystąpienia raka piersi.

Dobra wiadomość dla mam. Do czynników zmniejszających ryzyko raka piersi należą ciąża i karmienie piersią.

Po czwarte: mammografia lub ultrasonografia

Rak piersi we wczesnym stadium może objawiać się bólem piersi lub bolesnym zgrubieniami, ale może też nie dawać żadnych objawów. Przy pomocy mammografii można zidentyfikować guzki jeszcze przed wystąpieniem jakichkolwiek symptomów. Dlatego, każda kobieta, która ukończyła 40 lat, powinna, co 1,5-2 lata, przejść takie badanie. Młodym kobietom nie robi się mammografii. Ich piersi mają tzw. gęste utkanie, i tylko USG daje odczyt, który pozwala na odróżnienie guzów litych od wypełnionych płynem niegroźnych torbieli. USG piersi nie jest standardowym badaniem wykonywanym profilaktycznie. Robi się je wtedy, kiedy pacjentka lub lekarz stwierdzą możliwość wystąpienia nowotworu w piersi. A to jest niemożliwe bez badania.

Najgorszy jest strach

Tylko około 10% wykrytych guzków okazuje się być guzkami rakowymi. Często to niegroźne włókniaki czy tłuszczaki. Zwykle określić to już można w wyniku mammografii czy ultrasonografii, ale mimo to kobiety są często kierowane jeszcze na biopsję cienkoigłową. Ostrożności nigdy za wiele a badanie prawie nie boli. Biopsja naprawdę nie oznacza nic strasznego i pozwala na postawienie dokładnej diagnozy. Tłuszczaków zwykle się nie operuje, chyba, że bolą lub są na tyle duże, że wyglądają nieestetycznie i przeszkadzają kobiecie. Włókniaki zwykle się usuwa.

Rzeczami, których musimy unikać jak ognia są panika i wstyd. Jeśli tylko zaobserwujesz u siebie jakiekolwiek zmiany, bez namysłu udaj się do lekarza. Jeśli czegoś nie wiesz lub nie jesteś pewna – spytaj swojego ginekologa. Nie ignoruj choćby najdrobniejszych, niepokojących Cię zmian. Nie dajmy się rakowi piersi.
manka45
[b] Zastosowanie metotreksatu w leczeniu nawrotowych torbieli gruczołu piersiowego [/b



Rozwój zmian włóknisto-torbielowatych gruczołu sutkowego jest złożonym procesem patologicznym, polegającym na rozroście tkanki łącznej, podścieliska, gruczołu piersiowego i nadmiernej proliferacji komórek wężykowych.



W etiopatogenezie tych zmian istotną rolę odgrywają zaburzenia w metabolizmie monoamin, estrogenów i czynników wzrostowych oraz obniżony wskaźnik progesteronowo-estradiolowy [2–4]. Struktura histopatologiczna zmian łagodnych jest bardzo zróżnicowana. W obrazie histopatologicznym występują nacieki fibrocytarne, neutrofile, fibroblasty, co może sugerować istnienie przewlekłego procesu zapalnego w gruczołach piersiowych. W zmianach włóknisto-torbielowatych wyróżnia się typ włóknisty – gdy przeważają procesy wytwórcze, torbielowaty – gdy przeważają procesy wysiękowe oraz typ włóknisto-torbielowaty – gdy przeważają procesy mieszane [5]. U ok. 40% kobiet występują małe torbiele, natomiast u 20% stwierdza się torbiele o średnicy poniżej 1 cm. Według Milewicza i wsp. [6] w przypadku wystąpienia postaci wielkotorbielowatej z atypową hiperplazją ryzyko rozwoju raka wzrasta 5-krotnie w porównaniu z kobietami zdrowymi. Mechanizm powstawania torbieli polega na zamknięciu światła przewodów gruczołowych w trakcie inwolucyjnego procesu zwłóknienia zrębu okołoprzewodowego z następowym rozrostem i metaplazją. Łagodne zmiany torbielowate mogą przebiegać bez proliferacji, z proliferacją bez atypii, z proliferacją i atypią, które w dużych torbielach prowadzą do zmian nowotworowych gruczołu piersiowego [7]. Torbiele to okrągłe przestrzenie, pokryte nabłonkiem sześciennym lub płaskim, zawierające treść płynną lub śluzowatą, koloru jasnego, brunatnego lub krwistego. W zależności od nabłonka wyścielającego wewnętrzne powierzchnie torbieli zostały one podzielone na wydzielnicze, przesiękowe i pośrednie. W zależności od wielkości wskaźnika potasowo-sodowego torbiele dzieli się na 3 rodzaje – torbiel o wskaźniku powyżej 1, poniżej 1 oraz torbiele bez charakterystycznego profilu elektrolitowego [8]. Wysokie stężenie potasu w płynie torbieli pokrytej spłaszczonym nabłonkiem sześciennym predysponuje do przemiany dysplastycznej, rozwoju atypii i rozwoju raka sutka [9]. Oceny zmian w gruczole piersiowym dokonuje się na podstawie badań klinicznych, uzupełnionych badaniami ultrasonograficznymi, mammograficznymi oraz biopsją cienkoigłową torbieli połączoną z badaniem cytologicznym. Ważnym kierunkiem badań prognostycznych są również oceny biochemiczne w surowicy i płynie torbieli w zakresie stężeń monoamin, hormonów płciowych, czynników wzrostowych białek i lipidów [11]. Spośród monoamin ważną rolę w rozwoju zmian wykazują histamina, serotonina, dopamina [12, 13], estrogeny i prolaktyna [14–17] oraz czynniki wzrostowe. Obecnie do likwidowania nawrotowych torbieli gruczołów piersiowych nadal stosuje się metody operacyjne, które niezależnie od techniki, wielokrotnie powtarzane powodują niekorzystny efekt kosmetyczny. Zmiany kształtu gruczołu piersiowego po zabiegach chirurgicznych wpływają negatywnie na psychikę kobiet, wywołując zaburzenia psychiczne, emocjonalne, prowadzą również do dysfunkcji poszczególnych narządów i układów, ograniczając sprawność fizyczną i umysłową. Metotreksat po raz pierwszy zastosowano w 1982 r. w leczeniu ciąży ektopowej pod kontrolą badania ultrasonograficznego i stężenia podjednostki β-HCG.
Cel pracy
Celem pracy jest ocena skuteczności metotreksatu w leczeniu nawrotowych torbieli gruczołu piersiowego. Materiał i metody Badaniem objęto 25 kobiet w wieku 42–51 lat (średnio 47&plusmn;2,8 roku), bez nałogów, z negatywnym wywiadem chorobowym, wyselekcjonowanych z populacji kobiet w okresie przedmenopauzalnym na podstawie badań klinicznych, ultrasonograficznych aparatem Siemens Adara oraz badań mammograficznych. Regularne cykle miesiączkowe stwierdzono u 14 (12,56%), a nieregularne u 11 (44%) kobiet, u których okresowo występowała bolesność gruczołów piersiowych, u 7 zaś pojawiał się wysięk z brodawek. Wszystkie kobiety były wieloródkami o średniej rodności 2,1&plusmn;0,8 dzieci, zatrudnionymi w przemyśle włókienniczym w systemie pracy akordowej. Krew do badań wstępnych i kontrolnych pobierano zawsze od 18.–20. dnia cyklu miesiączkowego w godzinach rannych. Badania czynności wątroby, nerek i morfologii krwi z Schylingiem przed leczeniem i w trakcie stosowania metotreksatu przeprowadzano co 7 dni. Płyny z torbieli sutka pobierano jednocześnie w czasie wstępnej punkcji diagnostycznej pod kontrolą ultrasonografu. Istota wynalazku polega na tym, że najpierw wewnętrzną przestrzeń torbieli opróżniano z zalegającego tam płynu, a następnie po opróżnieniu tej płynnej zawartości bez wykłucia igły wykonywano do jamy torbieli iniekcje metotreksatu. Dawkę metotreksatu dobierano indywidualnie dla każdej kobiety w zależności od liczby i wielkości torbieli oraz okresu rozwoju zmian włóknisto-torbielowatych, informując je uprzednio o tym fakcie, jak również o mechanizmie działania metotreksatu i możliwości wystąpienia działań niepożądanych. W przypadku torbieli o średnicy 0,5–1 cm podawano jednorazowo 25 mg metotreksatu, torbieli o średnicy 2–3 cm 50 mg metotreksatu jednorazowo. Natomiast do torbieli powyżej 3 cm średnicy podawano metotreksat 1–2 razy po 50 mg co 7 dni. Oceniano stężenia monoamin, dopaminy, serotoniny histaminy, hormonów płciowych, estronu, estradiolu i prolaktyny oraz naskórkowy czynnik wzrostowy w płynach torbieli gruczołów piersiowych i surowicy, metodami immunoenzymatycznymi, przy użyciu zestawów firmy IBL. Zaburzenia biochemiczne monoamin, hormonów płciowych i naskórkowego czynnika wzrostowego monitorowano co 90 dni, natomiast efekty terapeutyczne metotreksatu w postaci cofania się zmian w gruczołach piersiowych oceniano ultrasonograficznie co 30 dni. Hiperprolaktynemię modulowano pochodnymi bromokryptyny; hiperserotoninemię – preparatami antyserotoninowymi, takimi jak metysergid, iprazochrom; hiperhistaminemię modulowano antagonistami receptorów histaminowych H1, H2, stosując loratadynę, ceteryzynę i maleinian dimetindenu. Natomiast hiperestrogenizm endogenny modulowano inhibitorami aromatazy aromatycznej, takimi jak anastrozol, letrozol, worozol. Analizy statystyczne wyników badań przeprowadzano wg pakietu statystycznego Statistica PL, firmy StatSoft, przyjmując za znamienność statystyczną, gdy p<0,05. Na wszystkie badania uzyskano zgodę Komisji Bioetycznej Pomorskiej Akademii Medycznej.
Wyniki
Wstępne badania ultrasonograficzne wykazały, że u 12 (48%) kobiet występowały mnogie torbiele o średnicy 0,5–1 cm w obu gruczołach piersiowych, u 6 (24%) stwierdzono od 1–2 torbieli o średnicy 2–3 cm, a u 7 (28%) kobiet dominowały pojedyncze torbiele o średnicy 4–6 cm. Stężenia estronu (p<0,000001), estradiolu (p<0,00001), progesteronu (p<0,001), naskórkowego czynnika wzrostowego (p<0,00001) były znamiennie wyższe w płynach torbieli w porównaniu ze stężeniami w surowicy. Natomiast stężenia histaminy (p<0,001), serotoniny (p<0,001) i prolaktyny (p<0,00001) w płynach torbieli były znamiennie niższe w porównaniu ze stężeniami w surowicy. Stężenia estronu (p<0,05), estradiolu (p<0,05), serotoniny (p<0,01), histaminy (p<0,001) i prolaktyny (p<0,01) w surowicy u kobiet ze zmianami torbielowatymi były znamiennie większe w porównaniu z wartościami stężeń u kobiet z grupy kontrolnej z prawidłowymi gruczołami piersiowymi. Również u kobiet z torbielami nawrotowymi stężenia dopaminy (p<0,01) i progesteronu (p<0,001) w surowicy były znamiennie niższe w porównaniu z danymi grupy kontrolnej. Ultrasonograficzna ocena efektów terapeutycznych metotreksatu wykazała, że torbiele o średnicy 0,5–1 cm po jednorazowej iniekcji 25 mg metotreksatu do jam torbieli uległy likwidacji po 30 dniach od podania preparatu. Natomiast torbiele nawrotowe o średnicy 2–3 cm po iniekcji 50 mg metotreksatu do przestrzeni torbieli zostały zlikwidowane po 45 dniach. Torbiele duże, o średnicy 4–6 cm, cofnęły się całkowicie, z dobrym efektem kosmetycznym w ciągu 2–3 mies. po iniekcji 75 mg metrotreksatu do jamy torbieli. Kontrolne badania kliniczne i ultrasonograficzne przeprowadzane przez 3 lata po stosowaniu metotreksatu wykazały, iż nie wystąpiły nawroty zmian włóknisto-torbielowatych gruczołów piersiowych. Omówienie wyników W diagnostyce rozwoju zmian włóknisto-torbielowatych gruczołów piersiowych nadal stosuje się wielokrotne badania kliniczne, ultrasonograficzne, mammograficzne i cytologiczne materiału punkcyjnego, bez uwzględnienia zaburzeń biochemicznych. W 1945 r. wysunięto hipotezę, że przyczyny rozwoju łagodnych i nowotworowych schorzeń gruczołów piersiowych należy szukać w obszarze zaburzeń biochemicznych. Zaburzenia biochemiczne występują głównie w metabolizmie monoamin, hormonów płciowych i czynników wzrostowych, które wyprzedzają 3–5 lat rozwój zmian organicznych w gruczole piersiowym. Spośród czynników hormonalnych największy wpływ na gruczoł piersiowy wywierają estrogeny, progesteron i prolaktyna. Hiperestrogenizm endogenny występował u 18 (72%) kobiet z torbielami nawrotowymi i zawsze korespondował z hiperprolaktynemią jawną lub utajoną [16], wykazując synergistyczne działanie w rozwoju łagodnych i nowotworowych schorzeń gruczołów piersiowych [17]. Mechanizm rozwoju hiperprolaktynemii u kobiet z torbielami nawrotowymi nie jest w pełni wyjaśniony. Sugeruje się, że wysokie stężenia estrogenów stymulują podwzgórzowy czynnik pobudzający do wydzielania prolaktyny oraz obniżają aktywność czynnika hamującego wydzielanie prolaktyny przez komórki laktoforowe przysadki. Również względny hiperestrogenizm u kobiet z torbielami nawrotowymi gruczołów piersiowych koresponduje ze wzrostem stężenia serotoniny, która pobudza wydzielanie prolaktyny i obniża stężenie dopaminy [15]. Dopamina za pośrednictwem receptorów D2 hamuje syntezę i uwalnianie prolaktyny, hormonu adrenokortykotropowego i tyreotropowego oraz pobudza uwalnianie hormonu wzrostu. Histamina, działając bezpośrednio poprzez receptory H1, H2, wywołuje proliferację i wczesną ekspresję odpowiedzi komórkowej. Jest uważana za główny mediator w reakcjach immunologicznych zachodzących w gruczole piersiowym. Histamina i naskórkowy czynnik wzrostowy wykazują duże podobieństwo w działaniu biologicznym, szczególnie w zakresie procesów rozrostowych i zapalnych. Znamienny wzrost stężenia histaminy i naskórkowego czynnika wzrostowego w surowicy i płynach torbieli nawrotowych może przemawiać za wzmożoną ich syntezą przez nabłonek wydzielniczy, pokrywający wewnętrzną powierzchnię torbieli nawrotowych i rozwoju zmian proliferacyjnych gruczołu piersiowego. Zastosowana w obecnych badaniach farmakologiczna modulacja zaburzeń metabolizmu monoamin, hormonów płciowych i czynników wzrostowych, może być postępowaniem z wyboru w profilaktyce rozwoju zmian włóknisto-torbielowatych gruczołu piersiowego oraz stanowi ważny element uzupełniający leczenie skojarzone łagodnych i nowotworowych schorzeń gruczołu piersiowego. Stosowanie metotreksatu w iniekcji do jam torbieli nawrotowych gruczołów piersiowych w czasie wykonywania cienkoigłowych punkcji diagnostycznych, pozwala nie tylko na uzyskanie dobrego efektu terapeutycznego i kosmetycznego piersi, ale również umożliwia zmniejszenie dawki metotreksatu i ograniczenie jego działań ubocznych. Kontrolne badania kliniczne i ultrasonograficzne, przeprowadzane przez 3 lata po leczeniu metotreksatem, nie wykazały nawrotów w gruczołach piersiowych, co może być związane z okresową profilaktyką farmakologiczną.
Wnioski
1. Wzrost stężeń estrogenów w płynach torbieli gruczołów piersiowych koreluje dodatnio ze wzrostem estrogenów w surowicy. 2. Wzrost estrogenów w surowicy koresponduje z hiperprolaktynemią. 3. Cienkoigłowe punkcje diagnostyczne płynu torbieli gruczołu piersiowego wykonywano jednocześnie, a po ich opróżnieniu z płynu stosowno iniekcje metotreksatu do jam torbieli. 4. Brak zdarzeń niepożądanych w czasie stosowania metotreksatu może być spowodowany niską, jednorazową dawką preparatu i stosowaniem przerw między następnymi dawkami.
Ana
Komisja Zdrowia: więcej na profilaktykę raka piersi i szyjki macicy

* Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia
* 2008-09-02 14:24:00

Sejmowa Komisja Zdrowia pozytywnie zaopiniowała projekt zmiany planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na 2008 rok.

Zmiana jak informowali podczas obrad komisji przedstawiciele Funduszu będzie dotyczyła zwiększenia środków na działania profilaktyczne związane z wczesnym wykrywaniem raka szyjki macicy oraz raka piersi. Na ten cel NFZ chce przeznaczyć 5 mln 277 tys. zł.

Dzięki tym środkom, jak mówiła wiceminister zdrowia Mariola Dwornikowska, ma zostać zwiększona wysyłka zaproszeń na badania profilaktyczne oraz zwiększona ilość kobiet zgłaszających sie na te badania.

Posłowie pytali dlaczego zaproszenia wysyłane są przez centrale NFZ, a nie przez oddziały wojewódzkie. Przedstawiciele NFZ odpowiadali, że wysyłka centralna jest prostsza organizacyjnie. Poinformowali, że koszt jednego wysłanego zaproszenia to 1,50 zł.

Poseł Marek Balicki zapytał, w związku ze zmianą planu finasowego NFZ, ile wolnych środków znajduje sie jeszcze na rachunkach bankowych Funduszu.
NFZ podał, że na dzień 31 grudzień 2007 na rachunku bankowym funduszu było 4 mld 44 mln zł, natomiast 30 czerwca 2008 – 6 mld 95 mln zł. Nie podał ile z tych pieniędzy można zaliczyć do tzw. wolnych środków. Poinformował jednak, że ponad 4 mld zostały włączone do planu w czerwcu br.
Poseł Balicki stwierdził, że jest zaniepokojony, ponieważ jego zdaniem, z kwartału na kwartał w sposob nieuzasadniony zwiększa się kwota wolnych środkow i będzie ona wyższa niż w ubiegłym roku .
- Jest to złamanie przepisów ustawy. Wolne środki mogą być wówczas, kiedy zostaną zaspokojone potrzeby społeczeństwa np. nie ma kolejek do świadczeń itd. - tłumaczył poseł Balicki.

aurora
A ja kolejny raz swoje, zamiast wysyłać kolejne zaproszenia które w 99 % zaliczą kosz na smieci, może by tak te pieniądze przeznaczyć na badania mamograficzne kobiet poniżej 50 roku życia, a w programach szyjkowych na szczepienia przeciwko HCV młodych dziewcząt.

Z grupy wiekowej objętych programem profilaktycznym w zakresie raka piersi, kto miał mammografię wykonać to ją wykonał. Natomiast reszta nie robi jej i nie bedzie robić bo po co? Raka się nie rusza, bo przecież Kowalska se zoperowała i za pół roku umarła, więc lepiej nie ruszać............. Szkoda gadać. Dopiero młode pokolenia które będą edukowane, sa w stanie docenić sens profilaktyki.

Skoro są pieniądze dlaczego nie mozna obligatoryjnie wprowadzić obowiązku badań. W ten sposób wiele lat funkcjonował obowiązek wykonywania raz na dwa lata zdjęcia klatki piersiowej i sławetny VDRL.
A teraz nagle nie można? A może wprowadzić odpłatność za leczenie w sytucji kiedy ktoś "uchylał" się od wykonania badania profilaktycznego a potem zachorował. Wiem że może niektórym się takie podejście nie podoba, ale ja jestem z grupy która niestety nie podlega pod profilaktykę. Ja za badania musiałam płacić mimo tego ze mammograf stał bezczynnie bo czekał na kogoś do kogo wysłano bezsensowne zaproszenie.
W skali kraju to 1,50 staje się milionami wyrzuconych w błoto złotówek. Ile badań można było by za te pieniądze zrobić, nie wspomnę o genetyce. Myślę że czas zacząć mówić głośno o zmarnownych pieniądzach i jednoczesnym odmawianiu pomocy kobietom z pozostałych grup wiekowych.
lulu
Podoba mi się pomysł obowiązkowego badania. Przecież te które pracują, w zakładach pracy maja nadal obowiązek okresowych badań (u mnie tak jest) i nikt z tego nie robi problemu. Przymus badań na początek spotkałby się z oporem ale z czasem wszedłby jako norma. Były przymusowe szczepienia dla dzieci i też się do tego stosowano, dopiero gdy pozbyto się chorób to niektóre zostały odwołane. Szkoda że na wyższych szczeblach nie wpadną na ten prosty pomysł.
Ana
Rak piersi występuje najczęściej po czterdziestce

* Gazeta Wyborcza / Rynek Zdrowia
* 2008-09-10 10:27:00

Rak piersi u kobiet występuje niezwykle często, a jego najgroźniejszą cechą jest zwiększone prawdopodobieństwo wystąpienia przerzutów na inne organy. Przebieg samej choroby jest różny i odmienny u każdej pacjentki, u niektórych przerzuty mogą pojawić się w miarę szybko od rozpoznania choroby, a u innych nowotwór może rosnąć całe lata w uśpieniu.

Nowotwór piersi rzadko jest spotykany u kobiet przed trzydziestym rokiem życia, ale już po przekroczeniu tej granicy możliwość zachorowania na niego wraz z upływem lat wzrasta lawinowo.

Szereg lat obserwacji pozwolił zauważyć, że rak piersi spotykany jest częściej w krajach rozwiniętych, ale jego przyczyny trudno jednoznacznie i definitywnie określić. Można również się pokusić o hipotezę, że takie wnioski o występowaniu raka piersi w społeczeństwach rozwiniętych wynikają z ubogiej diagnostyki państw biedniejszych, przez co przedstawiane wyniki nie są miarodajne.

Wiadomo, że określone czynniki i okoliczności mogą wpłynąć na wzrost wystąpienia zachorowania. Dwa z nich to: egzogenne czynniki, długoletnie stosowanie hormonalnych środków antykoncepcyjnych. Wieloletnie obserwacje naukowców nie potwierdziły, że preparaty hormonalne zwiększają prawdopodobieństwo zachorowania, ale mogą być jednym z czynników ryzyka. Drugi to bogata w tłuszcze dieta. Są to czynniki związane z rozwojem cywilizacyjnym.

Ważne jest więc wczesne rozpoznanie choroby. Tymczasem NFZ prowadzi kampanię bezpłatnych badań mammograficznych dla kobiet, które przekroczyły 50 rok życia.

- USG piersi zaleca się wykonywać u kobiet poniżej 35 - 40 roku życia jako element diagnostyki uzupełniającej badanie piersi przez lekarza. Można zastosować także bardzo skuteczna biopsję cienkoigłową. - powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl Danuta Koturbasz, lekarz rodzinny.

Badania takie rozpoczęto przeprowadzać w Beskidzkim Centrum Onkologii. Objętych zostanie nimi 24 tys. kobiet po 40. roku życia. Szpital otrzymał na to 2,7 mln zł z tzw. Norweskiego Mechanizmu Finansowego (to program stworzony przez rząd w Oslo przy współpracy Islandii i Liechtensteinu dla wspierania rozwoju w mniej zamożnych krajach Europy, nie tylko z dawnego bloku wschodniego, ale także Grecji czy Malty). Resztę pieniędzy - 1,3 mln zł - wygospodarowały z własnych budżetów BCO oraz podbeskidzkie samorządy.

Szpital podkreśla, że nie dubluje programu Narodowego Funduszu Zdrowia, w ramach którego na darmowe badania zapraszane są kobiety od 50 do 69 lat.

- Chcemy badać młodsze kobiety. W grupie po 40. roku życia na każde tysiąc kobiet siedem może mieć raka piersi - mówi Piotr Zdunek, dyrektor Centrum.

- Ważna jest wczesna diagnostyka nowotworu, bo wtedy jest on uleczalny. Także u starszych kobiet, których piersi zawierają dużo tkanki gruczołowej lub włóknistej ultrasonografia powinna być wykonana jako badanie uzupełniające do mammografii. W tych przypadkach sama mammografia może nie być diagnostyczna, tzn. guz nowotworowy może nie być widoczny. Należy pamiętać, że wszelkie badania obrazowe nie mogą być przeprowadzane bez badania piersi przez lekarza - podkreśla Koturbasz.

amazonka46
nie wiem jak gdzie indziej ale u mnie w zakładzie nie dość ze za badania okresowe musielismy zapłacic same(to zemsta szefostwa że nie chcieliśmy dalej pracować na własnej dziwłalności bo każda z nas miała firme)to badania okresowe sprowadziły sie do qizu lekarz pyta ja odp czy jest pani zdrowa czy ma pani żylaki itp ot całe badania okresowe cena 30zł
mag_dag
no niby mi pochlebili, bo dla nich kobiety młodsze to te po 40... (żart taki)
ale gdybym czekała z badaniem do 40, to już by mnie na świecie nie było... ech...

nadal nie myśli się o badaniu JESZCZE młodszych kobiet?
ciągle tylko powtarzają, że co 40 minut kolejna Polka dowiaduje się, że ma raka piersi...
a częściej niż co dwie godziny jedna z nich umiera...
masakra...
Bajdunia
Ja chciałam kilka słów na temat zaproszeń na badania.
Kupa zmarnowanego papieru,czyjegoś czasu itp.
Ja i starsza córka /26lat/ od lat mamy swojego lekarza ginekologa /w tym przypadku/.
Chodzimy do nich na badania okresowe,usg,cytologie itp. już ładnych pare lat i nie mamy zamiaru zmieniać lekarza.
A tu przychodzi zaproszenie na cytologie do lekarza,który jest starym dziadem/przepraszam za okreslenie/
nie za bardzo lubianym przez kobiety.Wiem,że mało ma pacjentek,bo każda ma "swojego "lekarza i nie chce iść do niego.
A potem mówią w mediach,że kobiety nie chcodzą na bezpłatne badania cytologiczne.Chodza,ale tam ,gdzie chcą,a nie tam ,gdzie im każa.


amazonka46
ja mam 46 lat i nigdy zaproszenia nie dostałam a jak chciałam cytologie to lekarz powiedział że mnie badał i wszystko wporządku czy ma sens chodzić na kontrole do takiego lekarza cytologie zrobiłam w prywatnym gabinecie nie mam du żego wyboru lekarzy bo mieszkam na wsi
betty
Najgorsze jest ta świadomość u kobiet młodych, że ich to nie może spotkać. Moim zdaniem spowodowane to jest właśnie ową nieudolną profilaktyką, według której badane mają być tylko kobiety po 50 czy którymś roku życia. Wobec tego te młodsze myślą, że cała sprawa ich nie dotyczy. Sama tak myślałam i dlatego kiedy wymacałam sobie guzka, aż do biopsji wierzyłam święcie, że to zmiana łagodna. Popieram pomysł obowiązkowych badań dla wszystkich kobiet, może wtedy nie byłoby tylu tragedii.
vredka
Gorzej, kiedy coś takiego wmawia Ci w CO Ursynów chirurg onkolog i odmawia wykonania biopsji...
Mam w piersi guzek, 1,5 mm wg USG, sklasyfikowany przez radiologa jako łagodny i wmawiają mi, że tego się u kobiet w moim wieku nie rusza...
Mam sobie z tym żyć... A że może być de facto złośliwy... No to co... Nie ma wskazań do dalszej diagnostyki, mimo że radiolog po USG napisał jak byk "wskazanie do biopsji"...

Akurat!!

Co Wy na takich lekarzy?
Ile kobiet wychodzi z gabinetu przekonanych, że faktycznie jest wszystko w porządku, bo lekarz im tak powiedział?
Ile kobiet przez to potem umiera?
danka58
Vredka jezeli twój guz za 1,5 mm to nie ma fizycznej mozliwości aby go precyzyjne nakłóć do biopsi bo jest za mały. Moja onkolog mówiła, że nakłuwa sie guzy ok. 1 cm.
Agnesx
CYTAT(danka58 @ 19.09.2008, 14:02) *
Vredka jezeli twój guz za 1,5 mm to nie ma fizycznej mozliwości aby go precyzyjne nakłóć do biopsi bo jest za mały. Moja onkolog mówiła, że nakłuwa sie guzy ok. 1 cm.


ja mam w kazdej piersi po kilka torbielek po 9mm i moja ginekolog przepisala mi mastodynon ,moja mama zmarla na raka piersi i mysle o badaniach genetycznych ale nie wiem gdzie mozna zrobic bezpłatnie i czy mam isc do onkologa jednak z tymi torbielkami czy raczej to nic groznego? Brałam przez 13 lat tabletki antykoncepcyjne i pewnie to mi wywolało te zmiany w piersiach
Kela
Agnesx ja bym poszła do onkologa...nie potrzebujesz skierowania...po prostu idziesz do Centrum Onkologii, mówisz, że z piesiami i oni cię pokierują...
albo do poradni genetycznej...tylko tu chyba juz musi być skierowanie
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.