Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Rak piersi - co oznaczają wyniki? proszę o pomoc
Forum Amazonki Net > Rak piersi > Leczenie
Stron: 1, 2
terresa
Witam
Pisze w imieniu swojej mamy, u której wykryto nowotwór złośliwy sutka lewego. Jestem załamany sad.gif
Mama ma 51 lat.
Poniżej przedstawię wyniki jej badań.

p53 (+)
p63(-)
s 100 (+)
SMA (+)

Rozpoznanie

Carcinoma intraductale G3
Ognisko raka wewnątrzprzewodowego średnicy 0,2 cm obecnie w 1 na 6 wycinków mammnotomicznych
Konieczne poszerzenie zabiegu.

Lekarze mówią, że został szybko wykryty.

Opis zdjęcia celowanego:

uwidoczniono skupisko mikrozwapnień o zróżnicowanej morfologii na obszarze ok 10x15 mm.

W piątek 13tego mama ma zabieg wycięcia. Jeśli potrzebne są jeszcze jakieś dane poszukam , co konieczne.

Proszę o pomoc w interpretacji wyników, z góry dziękuje.

pozdrawiam wszystkich.
b.angel
p53 (+) gen supresorowy
p63(-)
s 100 (+)
SMA (+)


są to tzw. czynniki predykcyjne czyli informacje o cechach tkanki nowotworowej lecz wymagają dalszych badań i obserwacji klinicznych - mniejszym znaczeniu rokowniczym

Carcinoma intraductale G3- rak wewnątrz przewodowy ( in situ) oznacza , ze rak jeszcze nie zaczął naciekać przewodów mlekowych to bardzo dobrze
G#- oznacza trzeci najwyższy stopień złosliwości ( rak rozwija się szybciej i jest bardziej agresywny) ale tu został uchwycony w bardzo wczesnym stadium ....

Bardzo możliwe, ze obejdzie się bez chemioterapii
Operacja pewnie będzie oszczędzająca przy tak małym ognisku ......

po operacji będą ostateczne wyniki histopatologiczne czyli jeszcze dowiecie się czy rak był hormonozalezny ( jeżeli zywił sie estrogenem lub progesteronem wprowadzone bedzie leczenie hormonalne )..... i czy nie było nadekspresji białka HER2 ........ wazny jest również stan pachowych węzłow chłonnych ( cze nie ma w nich przerzutów raka) ale przy raku in situ to raczej niemozliwe ........
Lekarze mogą usunąc wszystkie węzły lub tzw. wartownik .....

więc nie ma sie co załamywac bo wyniki jak na razie wcale nie sa złe smile.gif ...

terresa
Dziękuje serdecznie.
Marwi mnie tylko ten stopień złośliwości... sad.gif
Dziękuje raz jeszcze
b.angel
stopniem złośliwości się nie martw bo NAS tu jest zdecydowana większość właśnie z 3 stopniem złośliwości wink.gif i dużo "poważniejszymi rokowaniami" i jakoś się kulamy ....... Alleluja i do przodu wink.gif
terresa
Mam jeszcze coś takiego raport z badania mikrobiologicznego.
Stwierdzono obecność przeciwciuał HCV. wynki wątpliwy badania należy powtórzyć.
i antygen HBs ujemny.

i Opis zdjęcia
piersi z przewagą tkanki tłuszczowej
obustronnie rozsiane zmiany mastoplastyczne o średnim stopniu nasilenia. w obu poiersiach nieliczne torbieliki, w PL ogon Sp 5 mm i w PP g.3/4 5 mm. zmian ogniskowych litych nie wykazano. Węzły pachowe niepodejrzane. BIRADS2 \Wsk, weryfikacja mikrozwapnień.



Dziękuje b.angel, bardzo podniosłaś mnie na duchu.
Dziękuje dobry człowieku smile.gif
pozdrawiam.

BeataM
CYTAT
Stwierdzono obecność przeciwciuał HCV. wynki wątpliwy badania należy powtórzyć.
i antygen HBs ujemny.


badanie to świadczy o obecności w organiźmie wirusa typu C - Mama jest nosicielem, prawodopodobnie bezobjawowym (mogą być objawy ze strony układu pokarmowego, watroby). Nie jest to zachorowanie na wirusowe zapalenie wątroby typu C! podkreślam , że jest to nosiscielstwo. Lekarz rodzinny powinien skierować Mamę do Poradni Chorób Wątroby, tam już będzie podjęty nadzór przez lekarza zakaźnika. Narazie badanie jest wykonane metodą immunoenzymatyczną , dlatego jest niepewne, lekarz zakaźnik powinien dać skierowanie na powtórne badanie potwierdzające - na wykrycie kwasu nukleinowego HCV (RNA) w materiale klinicznym
Zgłosi się też sanepid na wywiad i obejmie też nadzorem rodzinę - wysyłając zawiadomienia do lekarzy rodzinnych członków najbliższej rodziny. Nadzór polega na skierowaniu osób z 1 kontaktu na badania krwi w celu stwierdzenia obecności/nieobecności HCV. Mama może być też skierowana przez sanepid na bezpłatne szczepienie p/WZW typ B, pod warunkiem , że nie była szczepiona.
Szczepionki na WZW typ C jak do tej pory nie ma.
Dezynfekcja jest wykluczona smile.gif

pozdrowienia Beata
terresa
Po prostu fantastycznie....

b.angel i BeataM

pozdrawiam i dziękuje za poomoc.
terresa
Witam,
mama jest 2 tygodnie po operacji, właśnie wraca z wynikami, zdecydowano usunąć 2 węzły, co to oznacza , że są przerzuty?
pozdrawiam.
Ajaka
usunięcie tylko 2 węzłów sugeruje że raczej ich nie ma biggrin.gif , ale pewność będziecie mieli dopiero gdy otrzymacie histopat.....
ewcia_m
Witam serdecznie ja również piszę w imieniu mojej mamy która dziś odebrała wyniki badania histopatologicznego. Dopiero 30.04. ma wizytę u onkologa dlatego bardzo bym prosiła o przetłumaczenie mi tego wyniku.
Rozpoznanie
Carcinoma ductale G2 invasivum mammae


Naciek nowotworowy w odległości minimum 0,5 cm od przedniej linii cięcia.
W wycinkach z pozostałych linii odcięcia nie stwierdzono utkania nowotworowego.
W miąższu gruczołu poza guzem stwierdzono włóknienie i szkliwienie, ogniska wewnątrzprzewodowe o charakterze brodawczaków.

Ocena receptorów steroidowych i Her2 w trybie pózniejszym.

pTNM- pT1cNxMy ( sprawdziłam co oznacza ten opis jednak nie do końca wiem co oznacza My)

Proszę o pomoc.
Czy to są zle wyniki badania?
Pozdrawiam
terresa
Ajaka dziękuje za odpowiedź :-)

Wracam z wynikami pełnymi:

Metoda badań: Histopatologiiczne
Materiał diagnostyczny: Guz cały
Miejsce pobrania: Guz piersi lewej
Rozpoznanie kliniczne: Ca intraductale mammae sin.


Rozpoznanie

Carcinoma intraductale G2 cum necrosis - mikroskopowe ogniska raka wewnątrzprzewodowego
obecnie w loży po mammotomii.
W pozostałych części materiału 9x8x5
Marginesy wolne od utkania raka.
Minimalna granica cięcia chirurgicznego 1,5 cm
Nie można określić indeksu Van Nuys - stan po mammotomii.

Proszę o pomoc w interpretacji wyników.

pozdrawiam.

Al_la
Teresa, rak jest wewnątrzprzewodowy, czyli nie nacieka na sąsiednie tkanki, a to najważniejsze.
Bezpieczne marginesy zachowane, cóż chcieć więcej smile.gif
Jeszcze tylko G-2, czyli 2 stopień złośliwości (średniaczek).

Można świętować biggrin.gif
b.angel

Carcinoma intraductale sin G2- rak wewnątrz przewodowy piersi lewej o drugim (średnim stopniu złośliwości) - postać przedinwazyjna

marginesy wolne - czyli nie trzeba docinać

wyniki bardzo dobre
tylko się cieszyć , powinno obyć się bez chemioterapii

b.angel
CYTAT(ewcia_m @ 1.04.2009, 20:14) *
Carcinoma ductale G2 invasivum mammae

Naciek nowotworowy w odległości minimum 0,5 cm od przedniej linii cięcia.
W wycinkach z pozostałych linii odcięcia nie stwierdzono utkania nowotworowego.
W miąższu gruczołu poza guzem stwierdzono włóknienie i szkliwienie, ogniska wewnątrzprzewodowe o charakterze brodawczaków.

Ocena receptorów steroidowych i Her2 w trybie pózniejszym.

pTNM- pT1cNxMy ( sprawdziłam co oznacza ten opis jednak nie do końca wiem co oznacza My)


Rak przewodowy inwazyjny o drugim(średnim stopniu) złośliwości
nie pamiętam jaki powinien być margines ale 0,5 cm to chyba dobrze .......
My to ja myślę, że przerzutów odleglych nie sprawdzano ........... skoro przy N dali x to na M zostało im Y wink.gif
zasadniczo każdy wynik z rakiem nie jest "fajny" wink.gif ale tu mamy średniaka ........ ważny jest wynik z węzłów też ....... generalnie nie jest źle .......
terresa
Jeszcze raz dziękuje dziewczyny jesteście fantastyczne, zawsze można liczyć na Waszą pomoc.
Serdecznie pozdrawiam.
ewcia_m
b. angel co oznacza że przerzutów odległych nie sprawdzono? czy nie sprawdza się ich przy każdym badaniu? w wyniku biopsji było napisane ze Patologicznych węzłów chłonnych nie stwierdzono.
Al_la
Ewa, przerzuty odległe są do takich miejsc, jak płuca, wątroba, kości, głowa i jeszcze pewnie wiele, ale te zdarzają się najcześciej.
Jesli nie badano, to nie stwierdzono wink.gif

Takich badań nie robi się co chwilę. Ja już 5 lat po leczeniu i miałam raz TK jamy brzusznej (bo podwyższone enzymy wątrobowe) i raz scyntygrafię (bo bolał mnie kręgosłup). Jesli na nic się pacjent nie skarży, to nie robią takich badań. Macanka, raz w roku rtg płuc , mammografia i wszystko smile.gif

b.angel
CYTAT(ewcia_m @ 2.04.2009, 16:56) *
w wyniku biopsji było napisane ze Patologicznych węzłów chłonnych nie stwierdzono.


czy to była biopsja węzła wartowniczego ??????????
ewcia_m
kurczę niewiem, ale raczej nie

Al_la - chodziło mi o badanie histopatologiczne , myślałam że zawsze sprawdzają czy są przerzuty. Ale jeżeli nie stwierdzono to ja jestem bardzo szczęśliwa. Lekarz przed operacją uprzedził mamę że prawdopodobnie będzie poddana radioterapii. Ale to się okaże dopiero 30.04. Ja jestem pełna optymizmu i zarażam tym mamę. A moja mama kochana naprawdę jest dzielna. Okazało się również że ma torbiela na jajniku i mięśniaka ale przyjęła to bez nerwów. Ginka kazała jej zrobić badanie CA 125 i po otrzymaniu wyniku stwierdziła że wszystko jest w normie.
b.angel
uściślijmy
czy podczas operacji usunięto węzły chłonne czy tylko węzeł wartowniczy ??? jeżeli usunięto węzły to powinien być wynik z węzłów ......natomiast jeżeli nie to jest wynik Nx
i jeżeli podczas biopsji guza lekarz stwierdził że węzły są niepodejrzane to jeszcze nic nie znaczy ......

badanie histopatologiczne dotyczy usuniętej tkanki ........... lekarze podczas operacji nie robią badań na obecność przerzutów odległych ........ od tego jest dodatkowa diagnostyka
ewcia_m
Usunięto tylko guza. A kiedy zbadają te węzły?
b.angel
jeżeli twoja mama miała biopsję chirurgiczną (otwartą) i to są wyniki z guza to oznacza, że konieczna jest druga operacja podczas , której lekarze , albo usuną całą pierś ( mastektomia) albo dokonają operacji częściowej tzw. oszczędzającej oraz usuną węzły ( wszystkie lub tylko wartowniczy)

nie możecie czekać aż do 30 kwietna !!!!!!!!!!!!,

skoro guz okazał się złośliwy to konieczna jest jak najszybsza reooperacja ........koniecznie przyspieszcie wizytę u onkologa a najlepiej u chirurga onkologa .........
ewcia_m
Moja mama miała najpierw biopsje cienkoigłową, potem operację oszczędzającą. Wczoraj otrzymała wynik histopatologiczny. Przed operacją ( co dziwne ) sama miała zdecydować czy chce usunąć całą pierś czy tylko guza. Lekarz onkolog stwierdził ze lepiej tylko guza bo jest mały.

węzłow nie usuwano
b.angel
nie wiedziałam, ze są jeszcze szpitale, gdzie nie usuwa się węzłów w przypadku raka .......

mama powinna mięć jak najszybciej usunięte węzły lub wartownika ......

w przypadku raka piersi standardem leczenia jest operacja oszczędzająca lub mastektomia ( jeżeli są wskazania do oszczędzającej to faktycznie pacjenta ma prawo do decyzji czy chce taką czy taką ....... z tym, że po oszczędzającej zawsze jest radioterapia) oraz usunięcie węzłów w celu sprawdzenia czy nie ma tam przerzutów ....

poczytaj wątki przypięte w dziale Leczenie i Wykrywanie - tam jest sporo na te tematy ........

ps. odpowiadamy jednym postem ...... jak chcesz coś dodać korzystaj z opcji EDYTUJ
joplin
witam,

jestem nowa na forum i chciałabym zasięgnąć informacji dotyczących mojej mamy - ma 58 lat, jest po mastektomii ( i przedoperacyjnej chemioterapii- 3 wlewy), wyniki badania przez patologa wykazał że choroba jest niestety zaawansowana- T2 N3, nie badano jej na obecność przerzutow odległych,
na razie nie mamy więcej informacji. Może któraż z Pań była w podobnej sytuacji i może podzielić się informacjami na temat leczenia.
Z góry dziękuję
Al_la
Witaj,

Nie podajesz zbyt dużo danych odnośnie choroby Mamy, więc trudno ocenić, czy jest/był ktoś w podobnej sytuacji.
Na razie tylko wiadomo, że guz był wielkości 2-5 cm i stwierdzono zajęte węzły chłonne.
Takich osób jest tu bardzo dużo. A leczenie....w zależności od reszty wyników.
Na pewno chemia (mama miała 3 wlewy przed operacją, to pewnie dostanie jeszcze po operacji) i radioterapia, bo zajęte węzły.
Może być jeszcze hormonoterapia, jeśli rak był hormonozależny i Herceptyna jeśli stwierdzono nadekspresję receptora HER-2.

Na podstawie tych danych, które podałaś nie powiedziałabym, że choroba jest zaawansowana.
joplin
Serdecznie Pani dziękuję, jak tylko dostaniemy resztę wyników na pewno zgłoszę się na forum. biggrin.gif
Najbardziej niepokoi nas to N3, podobno oznacza zajęte węzły piersiowe co decyduje o klasyfikacji etapu choroby jako III B ( przynajmniej tak w wikipedii wyczytałam ) stąd nasze przekonanie o dużym zaawansowaniu.
jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam

Wiem jeszcze ze 11 na 12 zbadanych węzłów było zajętych, w jednym z nich guz wielkości 9mm
Ajaka
joplin ważne są pozostałe wyniki- receptory,HER2 i stopień złośliwości-......ja miałam zajętych 27 węzłów z 35 wyciętych z naciekaniem i przekraczaniem torebki.....jestem prawie 2,5 roku po operacji i jest ok.....Spokojnie poczekajcie na resztę wyników, podstawą jest operacja a to mama ma juz za sobą......teraz tak jak pisze Al_la dalsze leczenie, ale i z tym dacie sobie radę.....nie szukaj w necie tego co dołuje tylko tego co mobilizuje do walki.....teraz mamy XXI wiek lekarze naprawdę nieźle sobie radzą z leczeniem gadziny......wykorzystaj swoje "przekonanie"i uwierz że mama wygra tę potyczkę, a to udzieli się twojej mamie i jej organizm dobrze odpowie na leczenie.....a więc rokowania i statystyki do kosza!!!! /Forumowe powiedzenie- "statystycznie to ja i mój pies mamy po 3 nogi....a więc statystyki są do d...y/...uściski dla mamy biggrin.gif
terresa
Wracam z kolejnymi wynikami badań po wycięciu węzłów.
Rozpoznanie kliniczne:
Rak piersi lewej T0 N0 M0

Rozpoznanie histopatologiczne:
badanie w toku

Zastosowane leczenie:
Limfoscyntygrafia. Wycięcie węzła wartowniczego pachy lewej. Intra.

To na razie wszystko, nie do końca to rozumiem, na początku był np stopień złośliwości G3, w poprzednich badaniach już G2. Nadal tych wyników Her nie ma, tzn nigdzie nie widzę w papierach... Kiedy pełne wyniki będą, czy w ogóle ich nie będzie ? Wszystko się zmienia tak dynamicznie...
Wiemy tylko, że będzie zastosowana chemioterapia lub radioterapia.

Co można powiedzieć teraz o wynikach? ostatnio były dość optymistyczne...


EPIKRYZA
Pacjentka przyjęta w celu radykalizacji leczenia operacyjnego guza nowotworowego piersi lewej, po uprzednio wykonanej kwadrantektomii.
Zabieg operacyjny w dniu 09.04.2009. przebieg pooperacyjny bez powikłań

Za około 10 dni mama ma się zgłosić po wynik badań HP oraz do lekarza operującego w celu interpretacji wyniku i ustalenia dalszego leczenia (konsultacja chemio - i radioterapeutyczna)
b.angel
.... być może w guzie były komponenty o różnym stopniu złośliwości ......... pewnie też granica między stopniami jest płynna .......

nic więcej na razie nie wiemy jak będą znane wyniki z węzła ( bo rozumiem, że wyniku hst-pat z węzła jeszcze nie macie) to wtedy lekarze ustalą dalsze leczenie ........ na wyników HERów czeka się około miesiąca, nie wszystkie placówki to robią i często materiał jest wysyłany ......
trzeba cierpliwie poczekać ......
terresa
Nie wyników z węzłów nie ma jeszcze dopiero za około 10 dni mama ma się zgłosić na konsultacje, a wcześniejsza operacja (tzn wycięcie guza), była przeprowadzona około miesiąca temu. Pozostaje czekać...
pozdrawiam
sandra
Witam,
również piszę w imieniu mojej Mamy, dostaliśmy już wyniki ( dość długo trwał etap diagnostyki, najpierw biopsja cienkoigłowa, potem gruboigłowa, czekanie na wyniki...) i niestety nie są one dobre. Jesteśmy załamani ;(
Mama posiada dwa guzki w piersi lewej. Oba duże, w wielkości 2do3cm:(
rozpoznanie po biopsji gruboigłowej obu guzów jest podobne:
rozpoznanie-.carcinoma ductale infiltrans. (B5).
receptory-
ER (2+) 60%komorek total score 6/8 positive
PgR (3+) 90%komorek total score 8/8 positive
HER-2 (0+) ujemny
opis makroskopowy- cztery walcowate fragmenty tkankowe, najwiekszy gł,13mm

drugi guz:
rozpoznanie-.carcinoma ductale infiltrans. (B5).
receptory-
ER (2+) 60%komorek total score 6/8 positive
PgR (3+) 90%komorek total score 8/8 positive
HER-2 (0+) ujemny
opis makroskopowy- piec fragmentow, najwiekszy18x2mm

Czy któraś z Pań mogłaby napisać coś na temat tych wyników, miała podobną sytuację? wiem, że to rak przewodowy naciekający:(
przeraża mnie to B5:( niewiem co oznacza, ale to chyba wysokie oznaczenie przy B, nie jest dobre.
Mama ma mieć opercaje 4.05.09. Myślałyśmy że wcześniej dostanie chemie, ze względu na młody wiek, przed 50 rokiem życia, ale podobno nie ma ku temu wskazań.
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
pozdrawiam
amado
Sandra z takimi lub podobnymi wynikami jest nas mnóstwo na forum i na prawdę czasem trudno powiedzieć czy wyniki dobre czy złe, bo jest to oparte tylko na statystyce, a każdy jest inny i jego przypadek też.
B5 raczej się nie zamartwiaj, bo to po prostu stwierdza, że jest to nowotwór (od B1 (tkanka prawidłowa) do B5 (nowotwór)).
Oba guzki są silnie hormonozależne i jest to bardzo dobrze, bo łatwiej sie leczy i jest więcej opcji.
Her2 ujemne, także bardzo dobrze, bo nie należy do grupy szybko rosnących (niepotrzebna herceptyna).
Chemię przedoperacyjną dostaje się ze względu na wielkość guza, a nie wiek. Widocznie guzki są tak umiejscowione, że operacja jest możliwa i to też jest bardzo dobrze, bo im szybciej się ich Twoja mama pozbędzie, tym lepiej.
Kris

Witaj, Sandra

Wlasciwie to w wyniku biopsji, ktory przytoczylas nie ma nic szczegolnego o czym nie wiesz.

- Rak przewodowy naciekajacy - to na naszym forum czesty przypadek, ja tez mialam taki...

- Receptory - estrogen i progesteron pozytywne, to dobrze rokuje, bo rak zywil sie hormonami,

i u mamy po chemioterapii bedzie mozna zastosowac leczenie hormonalne

- HER-2 ujemny, czyli nie ma nadekspresji bialka...

A ten wskaznik B5 nie wnosi tu nic nowego - oznacza jedynie zmiane zlosliwa i nie ma nic wspolnego ze stopniem zlosliwosci.

Stopien zlosliwosci oznacza sie przez G (G1, G2, albo G3), i jesli nie ma go w wyniku biopsji, to bedzie

oznaczony w wyniku histopatologicznym po operacji.

No i nic jeszcze nie wiadomo na temat wezlow chlonnych...o tym czy sa wolne od przerzutow

dowiecie sie po operacji...


Napisze ci jeszcze, ze takie zalamania po diagnozie, to chyba wszystkie mamy poza soba,

ale potem trzeba jak najszybciej pozbierac sily i z energia ruszyc w leczenie.

Skoro zabieg wyznaczony za 10 dni, to bardzo dobrze, bo za 10 dni mama bedzie miala za soba

pierwszy i najwazniejszy krok na drodze ku zdrowiu.

Ja mialam G3 (najwyzszy stopien zlosliwosci), jeden guz, ale jeszcze wiekszy - 3,8cm,

dwa duze wezly chlonne zajete, wyczuwalne i potwierdzone jeszcze przed operacja,

receptory ujemne, wiec u mnie leczenie skonczylo na mastektomii i chemioterapii...

Operacje przeszlam 26 kwietnia 2004 roku...jutro mija 5 lat i wchodze w 6-ty szczesliwy roczek...


PS. Widze, ze amado juz ci odpowiedziala...pisalysmy te posty jednoczesnie...
sandra
Dziękuje za tak szybką odpowiedź i za to, że jesteście i jest takie forum,
gdzie swoimi przykładami pokazujecie, że można z tą chorobą walczyć i wygrywać.
Mama przechodzi badania przed operacją. Boimy się teraz żeby nie było przerzutów...
Zastanawiamy się również, czy taka zmiana złośliwa wieloogniskowa, przy dość dużych rozmiarach,
może zmniejszać szanse Mamy na wyleczenie?
Kris, gratulujemy Ci rocznicy i życzymy mnóstwa kolejnych szcześliwych roczków.
pozdrawiam serdecznie.

agawa
Witaj Sandro, ekspertki wszystko ślicznie wyjaśniły, więcej zapewne dopyta mama u lekarza - tylko niech pyta i nie ustępuje smile.gif Może rozważcie, czy nie byłoby dobrze, aby ktoś jej towarzyszył. Wiem z doświadczenia, że wiele podczas takiej wizyty może umknąć i zostaje niedosyt informacji...
Załamana na początku drogi była każda z nas, no... na pewno większość. Jak widzisz - mamy się dobrze smile.gif
Trzymaj się dzielnie; a mamę pozdrów serdecznie smile.gif
Al_la
Sandro, teoretycznie wielkość guza ma wpływ na wyleczenie i to, że u Mamy były 2 ogniska również.
Ale to teoretycznie, statystycznie. W tej chorobie jednak jest różnie i bardzo indywidualnie.
Są na naszym forum osoby z rakiem wieloogniskowym, są z większymi guzami. Mój miał 4.5 x 5.5 cm i nie jestem rekordzistką.
Jak widzisz żyję (już 5.5 roku), choć statystycznie miałam złe rakowania.
Na razie zachowajcie spokój i bądźcie dobrej myśli. Każdy ma szansę na wyleczenie smile.gif
sandra
Oczywiście na wizytach u lekarza Mamie zawsze ktoś towarzyszy,
w wyniku zdenerwowania nawet nam niekiedy ciężko jest sobie przypomnieć o co jeszcze należy zapytać...
a pytań jest zawsze tak wiele...
lekarz nie wychodzi zbytnio poza nie i sam mówi niewiele...
teraz powtarza, że konieczne są dalsze badania...
Mam nadzieje ze statystyki pozostaną tylko statystykami...
pozdrawiam
terresa
Mama dostała 18 sesji radioterapii, nie ma przerzutów w węzłach, ale co dziwne nie dostała żadnych wyników histopat. z węzłów, ani wyników HER...
Czy to normalne, że ich nie otrzymała??
Al_la
Normalne, że nie otrzymała, bo w niektórych szpitalach tak jest.
Ale na prośbę powinna otrzymać, bo wyniki chorego nie mogą stanowić dla niego tajemnicy.
joplin
witam ponownie, wracam z kompletnymi wynikami:
Carcinoma dispersum probabiliter ductuale,
T2N3,
stwierdzono zajęcie 11/12 węzłów, największa zmiana to 9mm,
zachowano margines tkanki zdrowej 1,5 mm


HER-2-1 (negatywny)
ER 90% komórek /3 TS 8/8 pozytywny
PR 40 % komorek /3 TS 7/8 pozytywny

Cechy złośliwości G nie da się stwierdzić z powodu przedoperacyjnej chemioterapii,
nie przeprowadzono też badan na obecność przerzutów odległych
to wyniki badania histopatologicznego po mastektomii'
wiemy tez, że kontynuowana będzie chemioterapia, jak stwierdził Pan doktor, tak długo jak długo mama to wytrzyma...

czy może któraś z Pań miała podobne wyniki i zechce powiedzieć co one znaczą i jak wyglądało leczenie.

serdecznie dziękuję
Al_la
Carcinoma dispersum probabiliter ductuale - rak zniszczony, najprawdopodobniej przewodowy
T2N3 - to stopień zaawansowania klinicznego mówiący, że guz miał wielkość 2-5 cm i zajęte były 3 piętra węzłów chłonnych
HER-2 negatywny oznacza, że nie ma nadekspresji nowotworu, a to znaczy, że nie nalezy do bardzo agresywnych,
ER i PR to receptory hormonalne, w tym przypadku rak silnie hormonozależny...żywił się hormonami

Leczenie na pewno będzie polegało na chemioterapii (już Mama ją dostaje), hormonoterapii (leki blokujące hormony np. Tamoxifen) i pewnie radioterapii, bo zajęte jest dużo węzłów chłonnych.

Moje wyniki były inne, ale na pewno odezwą się do Ciebie dziewczyny z podobnymi, albo takimi samymi.
Wyniki nie są rewelacyjnie dobre, ale też nie ma powodu do zamartwiania. Każdego raka da się pokonać !!!
W przypadku Mamy widać, że chemia pięknie działa na guza, bo po chemioterapii nie można było okreslić rodzaju nowotworu i stopnia złośliwości. A fakt, czy chemia działa, czy nie jest bardzo ważny (szczególnie w przypadku raka z przerzutami do węzłów).

Życze powodzenia i pozdrawiam smile.gif




Ajaka
Ja miałam podobne rozpoznanie, tylko węzłów nieco więcej zajętych....dostałam 4xAC i 4x Taxol... potem radio.....teraz biorę Nolvadex-D.....od operacji minęło już prawie 2,5 roku i jest ok.....tak jak Ala napisała nie jest wcale tak źle, twoja mama wie ze chemia zadziałała, gadzina ubita....teraz tylko dokończy leczenie a potem zapomni że chorowała.....zadbaj o jej psychiczne nastawienie....musi być pewna że się uda, bo to pomoga organizmowi podjąć skuteczną walkę......
........uściski dla mamy
joplin
Serdecznie dziękuję. Naprawdę, Panie są bardzo pomocne. Czasem bardziej niż lekarze.
Już ustalono, że mama ma dalej brać chemię, silniejszą niż przed operacją. Nie jesteśmy pewne czy ona rzeczywiście działała, bo na badaniach USG przed wzięciem pierwszych 3 wlewów guz miał 1 cm a teraz to T3.
Chciałabym zapytać się o to N3 - te trzy piętra to cały czas węzły pachowe, czy może jakieś dalsze ?

Jeszcze raz serdecznie dziękuję

Al_la
To są węzły pachowe. Najczęściej zajęte są węzły położone najbliżej piersi, więc pachowe.
Żeby stwierdzić w badaniu histopatologicznym stan innych węzłow, trzeba by jej wyciąć (albo zrobić biopsję), a nie ma takiej potrzeby.
Zdarza się czasami przerzut do węzłów nadobojczykowych. Mój onk zawsze mi je bada. Nawet kiedyś miałam USG całej cześci nadobojczykowej, bo pani doktor coś się nie podobało.

Odnośnie wielkości guza. Na USG dobrze widać cześć litą guza. Po wycięciu widać część litą i zmiany naciekowe, które patolog mógł zaliczyć do masy guza. Ale to jest moja teoria wink.gif

Mamy na forum taki fenomen. W badaniu guz miał 2 cm, a po wycięciu (i chemii przedoperacyjnej) 9 cm !!!

Tak więc nie martwcie się na zapas smile.gif
terresa
Wracam ponownie, tym razem mam już wyniki (przynajmniej tak mi się wydaje)

Metoda badań : immunohistochemiczne
materiał diagnostyczny : guz cały
Rozpoznanie:
W ocenianych komórkach stwierdza się:
1. Estrogen receptor (ER) (-)
2. Progesteron receptor (PR) (-)
3. E - cadheryn (+)

Kolejne

Metoda badań : immunohistochemiczne
materiał diagnostyczny : narząd wycinek
miejsce pobrania: 1-w. wartowniczy PL 2 -w.powartowniczy
Rozpoznanie:

CK 7 (-)
CK AE1/AE3 - (-)

I ostatnie:

Metoda badań : Histopatologiczne
materiał diagnostyczny : narząd wycinek
miejsce pobrania: 1-w. wartowniczy PL 2 -w.powartowniczy
rozpoznanie kliniczne: ca mammae sin post tumorectomia

rozpoznanie:

Intra
1,2- odczynowe węzły chłonne

Pointrowe:
1-wypreparowano odczynowy węzeł chłonny 1,5x1,1 cm częściowo stłuszczały.
Wykonano odczyny immunohistochemiczne w celu wykrycia mikroprzerzutów, odczyny ujemne AE1/AE3 (-), CK 7 (-)
2-wypreparowano odczynowy węzeł chłonny 2x1cm, częściowo stłuszczały. Wykonano odczyny immunohistochemiczne w celu wykrycia mikroprzerzutów, odczyny ujemne AE1/AE3 (-), CK 7 (-)

To wszystkie wyniki jakie wreszcie mama dostała,
bardzo proszę o ich zinterpretowanie.
pozdrawiam

Al_la
Receptory hormonalne estrogen i progesteron są ujemne, więc rak nie był hormonozależny. Nie będzie więc leczenia hormonalnego.

E - cadheryn - to mało mi znane pojęcie. W internecie znalazłam, że jest to "nadrodzina białek adhezyjnych, które uczestniczą w oddziaływaniach między komórkami, poprzez jony wapnia Ca2+". I że "zmiany w stężeniu jonów wapniowych (Ca2+) mogą prowadzić do zaburzeń w funkcji kadheryn oraz nieprawidłowej ich ekspresji".
Wynik + może świadczyć o tej nieprawidłowej ekspresji, ale to nic pewnego. A o czym to świadczy w chorobie nowotworowej, to nie mam pojęcia.

No i jest wynik węzła wartowniczego. Stwierdzono stłuszczenie. Nie widzę, żeby było coś o przerzutach, a odczyny ujemne pewnie mówią, że tych przerzutów nie ma, z czego należy się cieszyć smile.gif
terresa
Dziękuje Al_la

Też szukałem w internecie tego pojęcia... myślałem ze to ten HER2 może jakaś inna nazwa...
Dziwi mnie dlaczego w dalszym ciągu nigdzie nie ma określonego tego HER2 ???
hormony na minus więc jeśli Her 2 będzie też minus to niedobrze czytałem , że nie ma czym leczyć potrójnie ujemnego raka, jeśli Her 2 okaże się dodatni to też źle , tak czy siak źle.... sad.gif Już nie wiem czy cieszyć się czy smucić...
Co to są te stłuszczenia?

Mamę boli ciągle ręka, nie może jej wyprostować bo w zgięciu ręki jakieś ścięgna ma jakby za krótkie, to samo pod pachą też ścięgno wychodzi lekko. Dostała kąpiele wirowe na rehabilitacje. No i od jutra 17 sesji radioterapii.

pozdrawiam.
Al_la
Teresko, HER-2 może będzie później. Ten receptor często robią dużo poźniej. Zapytaj lekarza.

Pytasz, czy cieszyć się, czy smucić, że receptory ujemne. Zachować spokój smile.gif
Nas potrójnie ujemnych jest sporo na forum. Ja już 5.5 roku po leczeniu. Gdybym tyle czasu myślała, że nie będzie czym leczyć przerzutów, to już bym na zawał zeszła wink.gif Mama wcale nie musi mieć przerzutów i tego się trzymaj cool.gif

Stłuszczenia to zmiany, które nie są groźne. Ja mam stłuszczenia watroby, która się do czegoś jednak przydaje. Mamie węzeł wycięli, więc i stłuszczenia wycięte smile.gif

Ręka też mnie tak bolała, jakby ścięgna były za krótkie. Trwało to niestety kilka miesięcy. Smarowałam żelem Hirudoid, ale chyba najbardziej pomogły mi czopki Diclofenac, które działają przeciwbólowo i -zapalnie.

Cierpliwości, wszystko będzie dobrze smile.gif
terresa
Jeszcze raz bardzo dziękuje, za interpretacje no i przede wszystkim ciepłe słowa.
pozdrawiam serdecznie
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.