- - -
oswoi? ?mier?...
Forum Amazonki Net > Medycyna > Psychologia > Psychoonkologia
1, 2, 3
sówka
By? sobie dziad i baba,
Bardzo starzy oboje,
Ona kaszl?ca i s?aba,
On skurczony we dwoje.
Mieli chatk? male?k?,
Tak? star? jak oni,
Jedno mia?a okienko
I jeden by? wchód do niej.
?yli bardzo szcz??liwie
I spokojnie jak w niebie,
Czemu ja si? nie dziwi?,
Bo przywykli do siebie.
Tylko smutno im by?o,
?e umiera? musieli,
?e si? kiedy? mogi??
D?ugie ?ycie rozdzieli.
I modlili si? szczerze,
Aby Bo?ym rozkazem,
Kiedy ?mier? ich zabierze,
Zabra?a dwoje razem.
-Razem? To by? nie mo?e,
Kto? cho? chwil? wprzód skona!
-Byle nie ty, niebo?e!
-Byle tylko nie ona!
-Wprzód umr?! -wo?a baba.
-Jestem starsza od ciebie,
Co chwil? bardziej s?aba,
Zap?aczesz na pogrzebie.
-Ja wprzódy, moja mi?a.
Ja kaszl? bez ustanku
I zimna mnie mogi?a
Przykryje lada ranku.
-Mnie wprzódy! -Mnie, kochanie!
-Mnie, mówi?! Do???e tego,
Dla ciebie p?acz zostanie!
-A tobie nic, dlaczego?
I tak dalej, i dalej
Jak zacz?li si? k?óci?,
Jak si? z miejsca porwali,
Chatk? chcieli porzuci?.
A? do drzwi, puk, powoli:
-Kto tam? -Otwórzcie, prosz?,
Pos?uszna waszej woli,
?mier? jestem, skon przynosz?!
-Id?, babo, drzwi otworzy?!
-Ot to, id? sam, jam s?aba,
Ja pójd? si? po?o?y? �
Odpowiedzia?a baba.
0Fi! ?mier? na s?ocie stoi
I czeka tam nieboga!
Id?, otwórz z ?aski swojej!
-Ty otwórz, moja droga.
Baba za piecem z cicha
Kryjówki sobie szuka,
Dziad pod ?aw? si? wpycha�
A ?mier? stoi i puka.
I by?aby lat dwie?cie
Pode drzwiami tak sta?a,
Lecz znudzona, nareszcie
Kominem wej?? musia?a.

J.I.Kraszewski Dziad i baba
agawa
Dzi?ki Sówko smile.gif
tego mi trzeba w noc bezsenn?...
danuta maria
Je?eli dziad i baba bardzo starzy oboje i zabra?a ich razem - to dobrze,
je?eli ona m?oda zosta?a zabrana sama, a zosta?y ma?e dzieci i on - to bardzo , bardzo ?le...
danuta maria
Wracam ponownie do tego w?tku, poniewa? mocno i ca?y czas bulwersuje mnie
bezsensowny tytu?, który Sówka nada?a " ?mier? trzeba zbi? ?miechem"
i zamieszczony wiersz, o którym powiem ( przepraszam za trywialno??) ?e jest
w tym miejscu ni w pi??, ni w pi?tna?cie.
Odesz?y od nas dwie kole?anki, przystoi zaduma nad przemijaniem i ?mierci?,
a nie" zbijanie" ?mierci ?miechem. Takie jest moje zdanie i moje odczucia.

A je?eli rodziny zmar?ych kole?anek przeczytaj? ten w?tek ?
Wstyd ......
sówka
ró?ne mamy rodzaje wra?liwo?ci...
nie s?dz?, ?ebym robi?a tym krzywd? komukolwiek,
nie mam nic przeciwko usuni?ciu w?tku, je?li razi Wasze uczucia,
mnie takie podej?cie i odrobina czarnego humoru pomagaj?

28.04.
ps. przemysla?am i zmieni?am tytu?
sówka
?mier?

Ach, nie p?acz, nie p?acz,
to jest takie nic, smutne ucichanie,
a w?a?ciwie to jest cisza pierwsza i jedyna...
usychaj?ce kwiaty nad mdl?cym pos?aniem...
i w?a?ciwie nic...
i pusta g??bia...
noc? cichy las bezczuciowych istnie?,
wyblak?e ja?nie trwaj?ce bezdrganiem.
A w?a?ciwie to jest tylko wielkie zako?czenie
niesko?czonym snów...
nieznane cierpienie...
Ach, nie p?acz, nie p?acz...
Ju? ci? nie rozumiem...

K.K. Baczy?ski
lulu
Danusiu nawet na stypie potrafi by? weso?o, wi?c nic niew?a?ciwego nie widz? w tym w?tku.
b.angel
CYTAT(danuta maria @ 27.04.2009, 19:08) *
Wracam ponownie do tego w?tku, poniewa? mocno i ca?y czas bulwersuje mnie
bezsensowny tytu?, który Sówka nada?a " ?mier? trzeba zbi? ?miechem"
i zamieszczony wiersz, o którym powiem ( przepraszam za trywialno??) ?e jest
w tym miejscu ni w pi??, ni w pi?tna?cie.
Odesz?y od nas dwie kole?anki, przystoi zaduma nad przemijaniem i ?mierci?,
a nie" zbijanie" ?mierci ?miechem. Takie jest moje zdanie i moje odczucia.

A je?eli rodziny zmar?ych kole?anek przeczytaj? ten w?tek ?
Wstyd ......


nie rozumiem Danusiu czemu u?y?a? tak ostrych s?ów , zarzutów wr?cz ........
ka?dy z nas oswaja po swojemu problem ?mierci, ka?dy inaczej reaguje na ?mier? bliskich czy na zagro?enie ?mierci? i ka?dy ma do tego prawo ......

dla mnie ani tytu? w?tku nie wydawa? si? niestosowny ani wiersz w nim zamieszczony .... ty by? Sówki wyraz buntu, protestu przed ?mierci? a i pewnie oswajania si? z Ni? ........
ja osobi?cie wol? takie prze?miewcze formy ni? zachowania kojarz?ce mi si? z "p?aczkami pogrzebowymi" ale nie wytykam bo ka?dy ma prawo prze?ywa? na swój sposób ......

pozdrawiam wszystkich i p?acz?cych i zadumanych i ?miej?cych si? przez ?zy ......
akwe
w?tek jak najbardziej ....szukam sposobu na oswojenie sie z tematem ?mierci ...pisz sówko ,pisz cool.gif
sówka
znalezione gdzie?, kiedy?... w necie....

Jad? czterej, jad? czterej je?d?cy

Trzeci niesie ci ?mier?
Tak, trzeci niesie ci ?mier?
Niesie ?mier? twoim bliskim
Nieznajomym twym niesie j?
Trzeci niesie ci ?mier?
?mier? duszy twej i twego cia?a
Niesie ci ?mier? której nie chcesz, a któr? dostaniesz i tak
akwe
no ok,ale tu sie nie zgodze......nie ma ?mierci duszy biggrin.gif ...
sówka
te? wol? w to wierzy?....
danuta maria
Aniele drogi, odnios? si? do Twojego wpisu. Chcia?abym dowiedzie? si? czy zwróci?a? uwag?
na tytu? tego w?tku. Obecnie jest zmieniony na " oswoi? ?mier?". A poprzednio by? " ?mier? trzeba
zbi? ?miechem". To jest zasadnicza ró?nica - " oswoi?" a " zbi? ?miechem" - prawda?
I ja nie mam zastrze?e? do " oswoi?", bo trzeba si? oswoi? - przyznaj? racj?. Ale " zbi? ?miechem"???

I druga sprawa - czas kiedy ten w?tek zosta? za?o?ony. Otó? dok?adnie w dniach, kiedy odesz?y
nasze kole?anki, kiedy wpisywa?y?my smutne s?owa, kondolencje.
Zupe?nie inaczej odebra?abym ten wiersz i przede wszystkim tytu? w?tku
ale nie w TYM okresie.
Piszesz Aniele " ka?dy inaczej reaguje na ?mier? bliskich". Zgadzam si?, ale jestem przekonana,
?e NIKT nie " zbija ?miechem" problemu ?mierci, gdy umrze mu matka, m?? czy dziecko.

Na zako?czenie powiem, ?e nie chcia?abym, aby po mojej ?mierci moja córka po wej?ciu
na forum amazonek znalaz?aby tak? pocieszaj?c? rad? by zbi? ?mier? ?miechem.

Wypowiadaj?c moje odczucia na ten temat mia?am na my?li rodziny naszych zmar?ych kole?anek.

Chcia?abym równie? powiedzie? Ci Aniele, ?e nie jestem z gatunku " p?aczek", wprost przeciwnie
tylko uwa?am, ?e trzeba wiedzie? co, gdzie i kiedy mo?na, kochanie Ty moje...

Ps. Lulu, s?ysza?am o takich stypach, na których, po spo?yciu du?ych ilo?ci alkoholu ludzie
zapominali czy s? na stypie czy na weselu...

Eh, ?ycie, dziewczyny, ?ycie...

Pozdrawiam Was dziewczyny wub.gif
sówka
tak Danusiu
w?a?nie wtedy, a nie kiedy indziej, zosta? za?o?ony ten w?tek
w?a?nie wtedy, po ?mierci Mirki i Ole?ki, czytaj?c kondolencje, poczu?am potrzeb? "ob?miania" tematu...
chyba ka?da z nas ma za sob? rozmyslania o ?mierci... i próby przekazania tego bliskim
ja swoim córkom mówi?am o tym ze ?miechem, wskazywa?am zabawne aspekty ceremonii pogrzebowej, bredzi?am o kadzidle, stroju do trumny, oprawie muzycznej mszy ?a?obnej itp.
przykro mi, ze poczu?a? si? ura?ona, dlatego w?a?nie zmieni?am tytu?, przez szacunek dla Twoich uczu?
b.angel
pami?tam stary tytu? w?tku

pami?tam kiedy w?tek zaistnia?

i odebra?am go w?a?nie w taki sposób jak napisa?am powy?ej ........ jako prób? sówki na poradzenie sobie z l?kiem .......

i wcale Ci? Danusiu nie "zaliczy?am do "p?aczek" by? to bardzo ogólne pozdrowienia dla ka?dego kto na swój sposób prze?ywa problem ?mierci ......

znam pogrzeby bez kropli alkoholu gdzie równie? pojawia? si? ?miech i te? jak lulu nie widz? w tym nic niestosownego .......
Al_la
A moja "prawda" le?y dok?adnie po?rodku.
Nie zszokowa? mnie ani w?tek sówki, ani jego tytu?, ale nie wpad?abym na pomys?, ?eby ob?miewa? ?mier? w dzie? ?mierci kole?anek. Tak, jak nie zamie?ci?abym nigdy dowcipu w tym czasie.
Nie jestem p?aczk?, ale bardzo mi smutno z powodu odej?cia Oli i Mirki. Przeszkadza?y mi ostatnio wpisy nawet w w?tku "pogaduszki".
Mo?e dlatego, ?e mi si? nie chcia?o pisa? o niczym lekkim. Wiem jednak, ?e ka?dy cz?owiek jest inny, ma inn? wra?liwo?? i nie oznacza to, ?e kto? jest lepszy, a inny gorszy.
sówka
Al_lu
ja nie wpad?am na pomys?
to by?o silniejsze ode mnie
mam 54 lata, prze?y?am, nie raz, ?mier? bliskiej mi osoby
nigdy nie rozpacza?am,
bola?o czasem strasznie,
ale mam takie do?wiadczenie, ?e zawsze na koniec, tym co najbardziej mi pomog?o - by? ?miech, owszem, cz?sto przez ?zy, ale taki oczyszczaj?cy, przywracaj?cy proporcje i równowag?
i to chcia?am tu przekaza?,
pewnie nieudolnie
i wybaczcie t? moj? obsesj? mówienia o ?mierci....
milkn? ju?
danuta maria
No có?, ró?nie ludzie prze?ywaj? i maj? ró?ne zachowania i ró?n? wra?liwo??.
Tak po prostu jest. I dobrze.
Ja te? Sówko prze?y?am ?mier? rodziców, 30-letniej siostry, 11-letniej siostrzenicy
i przyznam si?, ?e nigdy NA KONIEC nie przysz?o mi do g?owy, by ?miech móg? mi pomóc.
Po prostu czas goi rany. A nie ?miech - ja przynajmniej tak mam.

A w ogóle, to ju? nie chce mi si? wi?cej na ten temat pisa?.

Al-lu, wypo?rodkowa?a? i dzi?kuj? Ci za to.
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny zaanga?owane w t? dyskusj?.
mag_dag
no to dodam tylko taki jeden obrazek do dyskusji
?wie?o po tym jak zdj??am peruk? i powoli zacz??am ?y? normalnie (bez je?d?enia na chemie i tym podobnych)
na moj? rodzin? spad? ogromny cios, w wypadku samochodowym zgin?? starszy siostrzeniec mojego m??a ... mia? 18 lat, by? spokojnym, przystojnym, dobrze ucz?cym si? i wspania?ym ch?opcem ...
dla mnie by? to szok, bo pomy?la?am sobie, ?e mnie Bóg tylko pogrozi? palcem i nadal ?yj? ... a tu m?ody, zdrowy ch?opak...

(i nie by? to wypadek spowodowany jego brawurow? jazd?)

przez ca?y czas przygotowa? do pogrzebu byli?my blisko jego rodziców i starali?my si? nie da? im zwariowa? ...
w przeddzie? pogrzebu siedzieli?my wszyscy razem w ich domu przy wielkim stole i zacz?li?my sobie przypomina? ró?ne zdarzenia z naszego wspólnego ?ycia... na zasadzie "a pami?tacie jak by? ma?y, to zrobi? to czy tamto"...
siedzieli?my tak bardzo d?ugo i gdyby kto? patrzy? na nas z zewn?trz, to na pewno by?by oburzony, bo przytaczali?my ?mieszne historie, którym towarzyszy?y wybuchy ?miechu... nie by?o w tym nic niestosownego ... wspominali?my po prostu kogo?, kogo kochamy bez wzgl?du na to gdzie si? znajduje...
my?l?, ?e niezale?nie od okoliczno?ci, a mo?e w?a?nie - zale?nie od nich bardzo - pomog?o to ogromnie nam wszystkim...

a ja pomy?la?am sobie tego wieczora, ?e chcia?abym ?eby mnie te? tak ?egnano
Baba Jaga
Ja w obliczu ?mierci osób bliskich kul? si? jak kuleczka. Chcia?abym by? jak ziarenko piasku. Taka male?ka ?eby ten ogromny ból nie mia? gdzie we mnie wej??. Je?eli mnie nie ma, to wszechogarniaj?cy ból stanie sobie z boku. G?upie prawda ? ... bardzo ...... i nie pozwala?am sobie p?aka?. Pomy?la?am ?e jak ju? zaczn?, to  n i g d y  nie przestan?.
Ale to tylko odczucia. Nie uda?o mi si? by? ziarenkiem ..... a i becza?am jak bóbr.
Uwa?am ?e tylko czas wycisza ten ból. Nigdy do ko?ca.
PLYM
.
a ja mysla?am ?e powinno by? zabi? ?miechem a nie zbi? i ?e to zwyczajna literówka
.
wspomnienia nie umieraj?
zachowajmy te najfajniejsze, one bardzo cz?sto smiesz?
.
lulu
Jak by? chowany mój tato to na koniec uroczysto?ci na cmentarzy zagra? Jazz Band dwa standardy. Mój tata bardzo lubi? jazz wi?c brat (w tajemnicy przed nami) zamówi? zespó?. W pierwszej chwili by?am ogromnie zaskoczona ale szybko pomy?la?am, ?e je?li gdzie? On tu jest to ma ogromn? przyjemno?? z tego.
I jeszcze jeden przyk?ad, kilka lat temu wracali?my 1 listopada z Warszawy i radio nadawa?o koncert ?ycze? dla zmar?ych, mo?na by?o zadzwoni? i zamówi? jaki? utwór dla zmar?ej osoby(np. ten który lubi?a).
ToJa
wreszcie mog? cos napisac .....
mo?e to dziwne, ale majac 48 lat nie umiem powiedziec za duzo jak odczuwa sie smier? kogos bliskiego...powód bardzo prosty.... chyba.... do tej pory nie umar? nikt, do kogo by?am bardzo bardzo przywi?zana..... mam szcz??cie....
umar?a jedna babcia (mia?am wtedy 16 lat,widzia?am ja mo?e ze 4 razy w zyciu, potem druga, kocha?am Ja bardzo, ale mia?a 96 lat, wi?c juz od ilus lat wstecz przyzwyczaja?am si? do Jej smierci)
3 lata temu zmar? ojciec mojego m??a.... mo?e to dziwne ale przezy?am to tak, jak smier? s?siada.....ot pop?aka?am troche na pogrzebie......
niedawno umarli dwaj bracia (raczek) mojego ojca....nie widzia?am ich chyba z 10 lat, mieszkali daleko ode mnie, nie by?am na pogrzebie.....

niedawno odszed? Motylek....Ola.....Mirka...... i ?mier? TYCH osob przezy?am najbardziej......do tej pory nie moge sie z tym pogodzi?......dopiero teraz pozna?am czym jest smier? bliskiej (choc nie poznanej w realu) osoby ........

i .....tak jak Ala..... nie umia?am wej?c i pisac w watkach lekkich....choc wszystkie wiecie, ze nie ma dnia zebym nie wklei?a sie na pogaduszki, muzyczk?, zarty itp
Nie mog?am, po prostu nie mog?am........ ale powolutku przechodzi......powolutku dochodze do siebie......powolutku......

Kela
My?l?, ?e powodem "zgrzytu" jest u?ycie przez Sówk? nieodpowiednich s?ów
( w bezpo?redniej rozmowie ?atwiej nam przekazac ,to, co chcemy)
Nasze mechanizmy obronne s? ró?ne, czasem co? wypieramy, t?umimy, zniekszta?camy, odsuwamy od siebie...
ale kiedy piszesz Sówko, ?e chcia?a? ob?miac ?mierc, to we mnie te? pojawia si? protest
zw?aszcza kiedy "?mierc" nie jest poj?ciem abstrakcyjnym, na temat którego mo?emy sobie filozofowac
ale oznacza odej?cie konkretnych osób, ich ból umierania, cierpienie bliskich...
wiadomo, ?e ?ycie toczy si? dalej i nie sposób wci?? p?akac
ale temat umierania b?dzie dla mnie zawsze powa?ny

Swoj? wypowiedzi? nie chcia?am nikogo urazic, skorzysta?am tylko z zaproszenia Sówki, by wzi?c udzia? w dyskusji
sylwia_b12
Kelu bardzo dobrze to uj??a?,mi równie? nie podoba si? ob?miewanie ?mierci ,szczególnie w takim czasie kiedy odesz?y od nas kole?anki,wcale nie jest mi do ?miechu,ani te? nie potrafi? oswoic si? ze smierci? ,nie zna?am w realu ani Mirki ani Oli ,ale bardzo prze?ywam ich smierc ,uto?samiam si? z nimi (by?y w podobnym wieku do mnie ,mia?y nieletnie dzieci potrzebuj?ce mamy i opieki ).
sówka
Mimo ?e cz?sto przedstawiana jest jako Pani z kos?, do nikogo z kos? nie przychodzi,
po prostu cz?owiek czuje si? s?abo, coraz s?abiej i umiera.
Boimy si? tej chwili.
Prawd? jest jednak, ?e mo?na wobec ?mierci zachowa? spokój, a nawet pogod? ducha.
Wiele zale?y od przygotowania si? na ten moment.


wi?cej...
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/14119
bozena_stanczyk
Bardzo ciekawy artyku?.Smier? jest zjawiskiem fizjologicznym wiec powinno si? z nim oswaja?.Czytam w?a?nie Simontona i zgadzam sie z nim i jego podejsciem.Mo?na j? te? potraktowa? humorystycznie. rolleyes.gif
sówka
Marcin ?wietlicki - Domówienie

A ona jeszcze nie wie, ?e pisz? o ?mierci.

Ona si? jeszcze ?udzi, ?e pisz? tu o niej

Albo innych kobietach. Je?eli poczuje

Zapach innej kobiety — zrobi awantur?,

Ale zrozumie. Nie zrozumie ?mierci,

Bo ona jeszcze ?mierci nie rozumie.

Bo ona jeszcze nie dowierza, ?e ?mier?

Mi dyktuje. Woli pomy?le? — lenistwo.

Zgubi?em pióro. Urz?d podatkowy.

Kara za brak biletu. Nie sp?acona rata.

Potrzeba samotno?ci. Alkohol. Wycieczki

Do wanny. Wszystko to — to znaki.

Czy ona si? nie dowie, ?e pisz? o ?mierci?

Czy ona si? ni dowie, ?e je?li zastygam

— to ucz? si?? Bo nie by? jest trudniejsze ni?

nie mie?. Czy nie wie, ?e je?li si? ?miej?

— ?miej? si? przeciw? W poprzednich wydaniach

nazywa?em j? ona a teraz ju? nie chc?.
Amor
Przeczyta?am wreszcie ca?y watek i dorzuce swoje trzy groszaki!Mysle ze rozumiem wszystkich tzn staram sie!Kazdy ma swoje racje wynikajace z emocjonalnosci,spojrzenia na zycie,przezyc w?asnych ,wychowania itd itd.Mysle ze Sowka nie chciala nikogo nobrazic tylko rozsmieszyc,bysmy nabra?y dystansu do czegos co jest cz?sci? zycia.Kazdego z nas to czeka wiec moze powinnismy przyjmowac to z przymruzeniem oka.Czas za?ozenia watku by? chyba niefortunny ale przypuszcam ze intencje by?y jak najbardziej dobre.Ja tez tak staram sie podchodzci do tematu smierci ,przynajmniej jesli chodzi o moja smierc!Na pewno trudno jest przyjac z usmiechem tragdeie-gdy umiera dziecko,bardzo potrzebna matka,m?ody cz?owiek.....tego nie rozumiemy i nie mozemy poj?? -dlaczego?Ja tez jestem za styp? " na weso?o"-tzn wspominac z usmiechem szczesliwe chwile z osoba ktora odesz?a,ktora da?a nam szczescie,mi?osc,niezapomniane przezycia!Nawet jesli umiera m?oda matka-wiem bol,ale jezeli da?a duzo mi?osci dziecku -to jest cos najcenniejszego co mog?a mu podarowac.Jest to wspania?y bagaz z ktorym bedzie mu lzej w zyciu.Gdyby kostucha kiedys po mnie przysz?a( za dziesi?tki lat oczywiscie hi,hi) chcia?abym podejsc do niej i powiedziec ok,jak mus to mus ale i tak co przezy?am to moje!!!!!Nie chcia?abym odchodzic z zalem,rozpacza ,pretensjami ,poczuciu winy czy niespe?nienia.Chce odejsc z usmiechem,z zadowoleniem z dobrze wykonanego zadania i oczekujac wspania?ej podrozy w zadziwiajaca kraine gdzie przywitaja mnie najbli?si......Carpe diem kochane,carpe diem.....( juz dawno umowi?am sie z kolezanka ze ma poprosic m?za do tanca gdy zagra na pogrzebie moimukochany zespó? Simple red,ma byc weso?o i smiesznie)
sówka
dzi?ki Amorku za post
ja tez rozumiem racje innych,
oczywi?cie, ze nie chcialam drwic z niczyich uczuc,
tak, ten watek powstal w "z?ym" czasie, ale to byla moja reakcja na te powszechna zalobe...
czytajac 555 post z kondolencjami nie zdzierzylam psychicznie, musialam odreagowac, zeby nie oszalec
umieraja mlode matki, osierocaja dzieci, ale jak slusznie piszesz zostawiaja im w testamencie swoja milosc
ja, jak pewnie wiekszosc z Was, po uslyszeniu diagnozy, pomyslalam co bedzie jesli odejde...
mam dorosle corki,
ale mam tez rodzicow,
mam wspanialego meza, ktory jest moim aniolem opiekunczym w tej chorobie,
mam dwa swoje cudowne psy
i mam zycie, ktorego nie chcialabym tak szybko utracic
zrobilam wszystko zeby sie leczyc i ratowac
ale nie wiem co zrobie gdyby nastapil nawrot, czy przerzuty
zadysponowalam: pomaranczowy stroj do trumny (koniecznie wiklinowej- bo do kremacji), co by urne do grobu niosla rodzina, a nie wiozl cmentarny wozek, zamiast kwiatow kasa na moje "boksery w potrzebie" i bron boze zadnego kazania ksiedza na mszy zalobnej, zamiast tego "Hallelujah" Cohena
Amor
Ja to nawet mia?am pomys? zeby mnie na grilu spalili w Bystrej przy weso?ych smiechach ,piosenkach i tancach a potem w ogrodku rozsypali.Moja corka jednak nie podziela mojego czarnego humoru.Dodaje wiec szybko ze oczywiscie za te kilkadziesiat dlugich lat!Z Dominikanami jestesmy mocno zaprzyjaznieni wiec i oni zrobili by obrz?dek jak trzeba.Na razie ciesze sie zdrowiem,swoimi niespozytymi si?ami,pieknym sloncem,zyczliwoscia ludzi miloscia najblizszych!Chwilo trwaj wiecznie!!!!!
sówka
http://w857.wrzuta.pl/audio/4lgfWZ7UF1G/ma...statnia_posluga

dzi? mam wisielczy humor, prosze mi wybaczy?
agawa
Dzi?ki Sówko... odnalaz?am siebie.... swoje emocje dzisiejsze...
Gdybym tak sie-w horyzontalnej-... toby wszyscy ... ?a?owali..
NiedoCHEKANIE!!!
Ja im jeszcze poka??!!!
amazonka46
ale si? nabra?am do pos?uchania a ?e mam totalnego do?a i ostatnio ni st?d ni z ow?t mia?am straszny napad paniki,wi?c pomy?la?am ?e muzyka relaksacyjna pomo?e a tu masz babo placek marsz pogrzebowy.Podskoczy?am i wystraszy?am si? nie na ?arty jeszcze ten wspania?y g?os który brzmi jak zza grobu.zawsze ten bas mi si? podoba? ale dzi? mnie przestraszy?.Mo?e i mi potrzeba takiego wstrz?su ale narazie sie trz?s? ze strachu i ze ?miechu jednocze?nie czy to mozliwe. ohmy.gif
sówka
amazonko46, mam nadzieje, ze ?miech przewa?y? szal?
a ja dzis nieprzytomnie bede rozwazac, to czego sie boj?


Pytasz, co w moim ?yciu z wszystkich rzczy g?ówn?,
Powiem ci: ?mier? i mi?o?? obydwie zarówno.
Jednej oczu si? czarnych, drugiej-modrych boj?.
Te dwie s? me mi?o?ci i dwie ?mierci moje.

Przez niebo rozgwie?d?one, wpo?ród nocy czarnej,
Te one p?dz? wicher mi?dzyplanetarny,
Ten wicher, co d?? w ziemi?, a? ludzko?? wyda?a,
Na wieczny smutek duszy, wieczn? rozkosz cia?a.

Na ?arnach dni si? miele, dno ?ycia si? wierci,
By prawdy si? najg??bszej dokopa? istnienia-
I jedno wiemy tylko. I nic si? nie zmienia.
?mier? chroni od mi?o?ci, a mi?o?? od ?mierci.

J. Lecho?
Amor
Pamietam ten utwor Zemabatego -super!Samo zycie sama prawda!Sowko a Ty na razie to mysl o wyjasnieniu,sytuacji,ewentualnie leczeniu!Na simiechy z smierci mamy jeszcze czas!Na razie zabij chorob? -smiechem!Smiach cuda czyni!!!!!
sówka
?MIERCIE

Chodz? ?miercie po s?onecznej stronie,

Trzymaj?ce si? wzajem za d?onie.


Któr? z naszej wybierzesz gromady,

By w cmentarne uprowadzi? sady?


Nie chcia? pierwszej, ?e nazbyt miniasta,

Grób, gdy hardy, pokrzyw? porasta.


Nie chcia? drugiej, ?e nadmiernie z?ota,

Nie zna ciszy, kto si? tak migota.


Wybra? trzeci?, co cho? bogulicha,

Lecz tak cicha, ?e wszystko nacicha.


Co? za jedna, ?e podobasz mi si?

W swym bo?ystym na ziemi zarysie?



?al mi, prze?al ptaka, co odlata,

Dla ci? umr? z nie?alu do ?wiata.



Blada jeste?, jak to s?o?ce w zimie -

K?dy dom twój i jak ci na imi??



Dom mój stoi na ziemi uboczu,

A na imi? nic nie mam, prócz oczu.



Nic w tych oczach nie mam, prócz wieczoru,

Pewna by?am twojego wyboru.



Jeden zow?d ?mier? sobie wybiera,

Ale drugi t? ?mierci? umiera.



Cho? wybra?e?, nie wiedz?c dla kogo,

Zawsze? b?d? pami?tn? i drog?.



Jestem ?mierci? twej matki, co w chacie

U?miechni?ta czeka teraz na ci?.


B. Le?mian
mgie?ka
Oj, Sówko, Sówko, Sóweczko Kochana -
co Ty tak o ?mierci rozprawiasz tu z rana?

My?li to niemi?e, a ?mier? to jest Pani,
nie skacze przez ?ycie wielkimi skokami.

Przyjdzie kiedy trzeba, wa?nie, powolutku
wi?c jej nie wygl?daj, nie wyczekuj w smutku...

sówka
mgie?ko dzi?kuj?
sówka
"Ucz si? ?mierci"

Ucz si? ?mierci. Na pami??.
Zgodnie z zasadami pisowni
wyrazów martwych.

Pisz j? ??cznie
jak rzeczpospolita albo lwipyszczek.

Nie dziel jej
pomi?dzy umar?ych.

Jeste? wybra?cem bogów.
Ucz si? ?mierci wcze?nie.

Mi?o?? do ojczyzny
te? bywa ?miertelna.

Ucz si? ?mierci
w mi?o?ci.

Ucz si? ?mierci nie tylko
dla zabicia czasu.

Czas bywa samobójczy
i wisi godzinami na drzewach.

Przepytaj siebie.

Przepytaj na ?ywo.

Ewa Lipska
Janina.S
I ja troszke humoru a potem powazniej to co ostatnio mi sie przytrafi?o...
Syn ciagle w domu wiec czepia sie czego moze a?eby czas wype?mni? bo ile tak w monitor mozna patrzyc .
... kiedys w nocy budze sie i nie wiem czy to jawa czy sen ?/ s?ysz? g?os fletu i melodi? "el condor passa" /pisownia?/
to melodia peruwia?skich pastuszków którzy na specjalnych fujarkach graj? a echo niesie j? po górach.
...innym razem s?ysz? z pokoju syna te? na flecie melodia "Cisza" - kto jej nie zna - dzisiaj bardzo cz?sto grana podczas
pogrzebu na cmentarzu . Wchodz? wiec do syna i mówi? ze za wcze?nie bo ja sie nie wybieram "tam" jeszcze nie .
.. a on na to ze cwiczy bo przeciez chyba z 10 lat temu to mu powiedzia?am ?e to uwielbiam wiec nie moze mnie zawie??
i fa?szowa? bo nawet wtedy mog?abym wstac i go ochrzanic - usmialismy sie z tego i tyle ...

a 3.V 09r by?am w mojej rodzinnej miejscowosci u mojej siostry - w?a?nie by? odpust w kosciele i biskup bo
by?o bierzmowanie i I-sza komunia no i po po?ud. na cmentarzu sam bk. Jan Zajac z Krakowa prowadzi? Koronke do
Mi?osierdzia Bo?ego. Stoimy z siostr? przy grobie naszych Rodziców i jej m??a i modlimy sie .......patrze a tu na pomniku
na krzy?u usiad? piekny , kolorowy motyl - no i wiecie co i o kim pomy?la?am a? mn? szarpn??o i ?zy polecia?y ..
siostra zdziwiona szepcze " no co ty " a ja nie mog?am si? ...........
...ot takie skojarzenie i przypomnienie wiec sie modli?am i modli?am i ciezko mi by?o oj cie?ko......
sówka
http://www.youtube.com/watch?v=u9cyVBcVIFw...feature=related


jeszcze d?ugo w noc
nie b?dziemy sami
jeszcze wspólny szept
sfrunie z anio?ami

jeszcze tyle gwiazd
spadnie w nasze d?onie
w niespokojny czas
ka?da z nich zap?onie

oto z?oty ?wit
który tak zaskoczy
?e nie zgadnie nikt
ile w nas jest nocy

oto nasze sny
p?yn? w tajemnicy
jeszcze nie wie nikt
ile w nas jest ciszy

a ?wiat?o naprawd? niech budzi nas ze snu
zapala si? w mroku i dr?y
gdziekolwiek nas nie ma
gdziekolwiek jeste?my
niech p?onie

oto my i noc
jasny szept w ciemno?ci
i nie wiemy sk?d
tyle w nas mi?o?ci

oto chwila co
??czy nas i zmienia
i nadzieja w kr?g
z wody i kamienia

a ?wiat?o naprawd? ..
Betii
Widze,?e ten w?tek jest poniek?d o ?mierci,wi?c tu napisze co mi si? przytrafi?o.Otóz,b?d?c w poniedzia?ek w Szpitalu Miejskim,bo mia?am wizyte u mojej pani onkolog,sta?am na korytarzu,czekaj?c na przyjazd lekarki z Gliwic,obok na ?aweczce siedzia?y dwie kobiety,jedna m?oda oko?o 20 lat p?aka?a,druga oko?o 50,55 lat i te? by?a pop?akana,z pocz?tku nie wiedzia?am o co chodzi,?e p?acz? no i okaza?o si?,?e jakie? 1,5 godziny wcze?niej przywiezli tu pana z rozleg?ym zawa?em(ojca tej m?odej dziewczyny,m??? tej starszej pani),a ?e obok gabinetu onkologa jest izba przyj?? to tam na izbie reanimowali go i stan jego by? bardzo ci??ki i one siedz?c nic nie wiedzia?y,bo nikt nie udzieli? im informacji o stanie zdrowia..Starsza pani dwa razy wesz?a do izby,to j? pogonili,gdzie? dzwoni?a,m?oda ci?gle p?aka?a i siedzia?a na ?awce ko?o mnie.Po godzinie mo?e z izby przyj?? wyszed? lekarz,poprosi? je do gabinetu,gdzie normalnie przyjmuje nasza pani onkolog i po chwili rozleg? si? za drzwiami tego gabinetu krzyk,p?acz,tego nie da si? opisa?,a najbardziej rozpacza?a ta m?oda dziewczyna,bo jak si? okaza?o ten cz?owiek czyli jej ojciec zmar?,nie uda?o si? go uratowa? sad.gif sad.gif sad.gif Po chwili wylecia?a z gabinetu ta dziewczyna i polecia?a w g??b korytarza i bardzo,ale to bardzo p?aka?a,posz?am do niej pog?adzi?am po g?owie,poda?am chusteczki higieniczne i wiecie co,ja,która nie widzia?a jej taty nigdy na oczy,porycza?am si? przy niej i czu?am si? okropnie,jakby to mnie dotyczy?o sad.gif Po chwili wywiezli tego pana na wózku przykrytego prze?cierad?em do gabinetu onkologicznego,pod którym czeka?y?my na lekarke.Znów tam zawo?ano te panie i jeszcze jak?s pani? i dwóch panów z rodziny i znów ogromny p?acz i krzyk tej dziewczyny"tatusiu wstawaj bo idziemy do domu,tatusiu ja Ci? tu nie zostawie,tatusiu nie rób mi tego,przecie? ja Cie kocham,tatusiu wstawaj"poprostu s?ysz?c to znów polecia?y mi ?zy,potem wszyscy wyszli i poszli na korytarz i wyszli ze szpitala.Musia?am Wam o tym opisa?,bo le?a?o mi to na sercu i bardzo to sama prze?y?am,w takich sytuacjach si? rozklejam i nic na to nie poradze,nawet jak nie dotyczy to mnie ani mojej rodziny. sad.gif Gdy przyjecha?a nasza lekarka,to niestety musia?a nas przyj?? w innym gabinecie i mia?a ogólnie z?y chumor,nawet nas nie bada?a,tylko wypisa?a recepty na leki,zobaczy?a wynik z usg jamy brzusznej,da?a skierowanie na badanie krwi i tyle. angry.gif
andrzej1975
Ano bywaja cz?sto takie smutne sytuacje takie zycie .A co do samej smierci 12 kwietnia zmar? mój ojciec po 4 dniach pobytu w szpitalu (udar niedokrwienny).Smutek ?al, zamiast je?? sniadanie wielkanocne jechali?my do szpitala dowiedziec sie gdzie zawioza cia?o.Kupe ludzi z sniadaniami do rodzin my na czarno juz na korytarzu.Dziwna odjechana sytuacja jednym Bóg zmartwychwsta? ,moj umar? pó? godziny predzej.
BeataM
dziwnie si? to nasz e ?ycie plecie.... ja wczoraj ko?o ósmej wieczorem wraca?am "ca?a w skowronkach" z imienin bratowej, a na nast?pnej ulicy natkn?li?my si? na wypadek samochodowy, kto? kogo? na ?mier? potr?ci?... kto? wieczorem bardzo rozpacza?... kto? nagle i niespodziewanie odszed?... dziwnie si? to nasze ?ycie plecie...
wraca?am do domu z potwierdzeniem mojej tezy: wa?ne jest dzisiaj !!!

a wieczór by? wyj?tkowo ciep?y i ptaki d?ugo i rado?nie ?piewa?y...
Kat-na
Moja Babcia modli?a si?: od nag?ej, niespodziewanej ?mierci zachowaj nas Panie...
b.angel
.... ja tam zdecydowanie wole nag?? i niespodziewan? ........

wprawdzie dla bliskich jest to szok ...... i st?d pewnie ró?ne histeryczne czasem reakcje .....

.... ale po 100kro? lepsza taka opcja ni? powolne umieranie w cierpieniu ....... które jest m?czarni? zarówno dla bliskich jak i dla osoby umieraj?cej ......
Kat-na
W sumie - zgadzam si?.
Bo najgorsze ze wszystkiego jest ?ycie z wyrokiem.
Ajaka
Te? tak uwa?a?am....ale zmieni?am zdanie po nag?ej ?mierci mojej mamy......ja wiem ?e zegar tyka, mog? jeszcze spe?ni? jakie? swoje marzenie, mog? uporz?dkowa? swoje sprawy, mog? naprawi? b??dy, mog? spróbowa? zabezpieczy? bliskich itp.....umieraj?c nagle nie ma si? tej szansy......a co prze?ywa rodzina to tylko wydawa?o mi si? ?e wiem....mój tata umiera? na raka...prze?ywa?am to strasznie, ale mimo wszystko nie tak jak ?mier? mamy -nag??, niespodziewan? i...niepotrzebn?......dopiero niedawno tak naprawd? zrozumia?am s?owa z Biblii "od nag?ej i niepodziewanej ?mierci uchro? nas Panie"
Al_la
Zgadzam si? z Ajak?.
Prze?y?am 2-letni? chorob? Mamy na raka zako?czon? odej?ciem i Taty ?mier? nag?? na serce.
Po ?mierci Mamy, która by?a moj? najlepsz?, najukocha?sz? przyjació?k? rozpacza?am.
Ale co si? dzia?o po odej?ciu Taty......trudno opisa?. My?la?am, ?e wyl?duj? w "wariatkowie".
Nie chcia?abym w ten sposób "uszcz??liwi?" swoich bliskich.
.
Invision Power Board © 2001-2020 Invision Power Services, Inc.